Przereklamowany facet. Wiecznie gra tak samo. Mimika, tembr głosu. Zawsze jest u niego takie same. Nie wiem dlaczego facet zrobił taką karierę i uchodzi za wielkiego aktora. Jest to dla mnie niezrozumiałe.
Przereklamowany facet – zgadzam się. Odkąd tylko upadła komuna to zaczął chałturzyć w reklamach, serialikach, a nawet wziął udział w jednym z filmów dotyczących Big Brothera. Totalna kompromitacja tego człowieka, który zagrał Azję Tuhaj-beja w "Panu Wołodyjowskim", Andrzeja Kmicica w "Potopie" oraz Karola Borowieckiego w "Ziemi obiecanej". Nie przepadam za nim, ale zdecydowanie nie twierdzę, że w każdym filmie grał tak samo, bo w tych trzech wymienionych przeze mnie dziełach pokazał na co go stać. Pokazał wręcz swój aktorski pazur.
Nie przesadzajcie z tym przereklamowaniem. No właśnie są produkcje, w których pokazał na co go stać!!! I ja takie pamiętam. Zrobił karierę bo jest po prostu wielkim aktorem. A z tym chałturzeniem bym nie przesadzał, to jest w koń cu jego zawód. A że polska kinematografia jest jaka jest, to już nie jego wina. Nawet jak epizodycznie w czymś wystąpi robi jakość.