Tylko mnie kochaj 2006

Bohaterem filmu jest młody, przystojny architekt Michał. Na jego drodze pojawiają się nagle aż trzy kobiety: Agata, Julia oraz kilkuletnia Michalina. Od przybytku – podobno – głowa nie boli, ale... Piękne panie – każda z osobna - skutecznie wywracają spokojne, poukładane życie Michała do góry nogami! Jako filmowy Michał, Maciej… zobacz więcej

Reżyseria
Aktorzy
, ,

Zdjęcia Zobacz wszystkie 29 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Maciej Zakościelny
jako Michał
Agnieszka Dygant
jako Agata, wspólniczka Michała
Julia Wróblewska
jako Michalina
Grażyna Szapołowska
jako Matka Julii
Jan Frycz
jako Prezes
Marcin Bosak
jako Antoni, "asystent" prezesa
Dominika Kluźniak
jako Łucja, współpracowniczka Michała
Tomasz Karolak
jako Ludwik, współpracownik Michała
Przemysław Sadowski
jako Czesław, oficer policji
Danuta Stenka
jako Judyta

Fabuła

Bohaterem filmu jest młody, przystojny architekt Michał. Na jego drodze pojawiają się nagle aż trzy kobiety: Agata, Julia oraz kilkuletnia Michalina. Od przybytku – podobno – głowa nie boli, ale... Piękne panie – każda z osobna - skutecznie wywracają spokojne, poukładane życie Michała do góry nogami! Jako filmowy Michał, Maciej Zakościelny – niczym legendarny Parys – będzie musiał wybrać tą najpiękniejszą, najbardziej kuszącą, wymarzoną... po prostu: Kobietę Swojego Życia. Tą, której głęboko spojrzy w oczy i szepnie: „Tylko mnie kochaj...”. Kogo wybierze? Delikatną Julię (Agnieszka Grochowska) czy pełną temperamentu Agatę (Agnieszka Dygant)? opis dystrybutora

Gatunek
Komedia, Romans

Szczegóły

Premiera
2006-01-20 (kino), 2006-01-20 (świat), 2006-08-17 (dvd)
Dystrybutor
Studio Interfilm
Kraj produkcji
Polska
Inne tytuły
Just Love Me (tytuł międzynarodowy)
Wiek
od 12 lat
Czas trwania
93 minut
Budżet
3 500 000 PLN

Recenzje

Dlaczego nie? 4
  • 2006-12-21
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

Idąc do kina na komedię zwykle liczymy na to, że będziemy się dobrze bawić, nie wymagając od scenariusza ani głębi intelektualnej, ani nadzwyczajnej staranności w logicznym powiązaniu kolejnych wątków filmu. Może być absurdalnie, byle śmieszyło. Gorzej, jeśli nie śmieszy. Wtedy mniej cierpliwy widz zaczyna marudzić, że chce do domu.

Jest ona, Julia i jest on, tym razem nie Romeo. Ładnie nakręcona, romantyczna historia miłosna z happy endem, dlatego tym razem nie w Weronie, lecz w Warszawie. Osadzona w miłym dla zmysłów, luksusowym świecie pięknych, młodych, zdolnych i bogatych. I co więcej - zakochujących się na zawołanie, z wzajemnością. Nikt im nie stoi na przeszkodzie do szczęścia. I do tego jest jeszcze dziecko. Rozkoszne, jak zwierzątko futerkowe. Nic, tylko głaskać. Niezawodnie zdobędzie sympatię widowni, niezależnie od tego, co powie i co zrobi. Kto tego nie kupi?

Odnośnie scenariusza nie mam większych zastrzeżeń... jak na komedię romantyczną. Jego podstawową zaletą jest prostota pomysłu – od początku wszystko jest łatwe do zrozumienia i przewidzenia. Wystarczyłoby usiąść rozpartym w fotelu i leniwie śledzić akcję. I tutaj zaczyna się moje narzekanie. Prawdę mówiąc po Ryszardzie Zatorskim spodziewałam się filmu bardziej zabawnego, mając w pamięci jego Seksmisję i Vabank. I gdyby tak było, przełknęłabym bez fochów inne niedociągnięcia, które narzucały się mojej uwadze wyłącznie z tego powodu, że się nudziłam.

Nie winię za brak efektu aktorów. Robili, co mogli, by przydać temu obrazowi rumieńców. Nie należy od nich oczekiwać cudów, przy tak miałkich dialogach, gdzie jedyną śmieszną kwestią humoru sytuacyjnego było: "no, to - czym chata bogata". Charakterystyka postaci filmowych jest interesująca, jednak scenarzysta nie potrafił wykorzystać tego potencjału w zbudowaniu ciekawszych relacji między nimi.

Pustkę filmowej narracji wypełniono gdzie tylko możliwe dość nachalną muzyką z natrętnym tematem przewodnim, bez której film moim zdaniem zapadłby się w niebyt. Po raz pierwszy od dłuższego czasu spotykam taki nierozerwalny twór, gdzie film nie istnieje bez ścieżki dźwiękowej, a ona nie istnieje bez filmu. W tym przypadku muzyka wychodzi z tej symbiozy obronną ręką, bo takie ma zadanie, by tworzyła z filmem całość, ale fakt, iż film podpiera swoją egzystencję muzyką świadczy o jego słabości.

Całość projektu ratują zdjęcia, które w kontekście tego filmu i na tle krajowych produkcji można by uznać za niezłe, choć w filmie mającym pretensje do sztuki przepadłyby niechybnie. Przy ujęciach ogólnego planu obronią się samym tematem wielkiego, dobrze oświetlonego miasta, ale zbliżenia są pozbawione wyraźnego sensu, rozwlekle montowane i zbyt luźno kadrowane, tak jakby operator nie bardzo wiedział, do czego służy szeroki ekran.

Mogło być lepiej, śmieszniej, sprawniej, ciekawiej i bardziej dynamicznie. A jest przeciętnie. Można jednak zobaczyć, nie straszy.

3 z 3 osoby uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Czy wiesz, że?

Pressbook

Realizatorzy czyli niejedno razem — Nową komedię romantyczną realizuje doskonały zespół filmowców, mający na swoim koncie wiele sukcesów - udowodnili, że potrafią ze sobą pracować choćby przy Nigdy w życiu. Ale to niejedna wspólna produkcja - na co dzień pracują wspólnie przy najpopularniejszych polskich serialach: M jak miłość, Na dobre i na złe oraz Kryminalnych. TADEUSZ LAMPKA - producent Od... zobacz więcej

Komentarze 12

Avatar square 200x200

Maciek_Przybyszewski 2010-12-23 7

Drugi po "Nigdy w życiu" – Oglądałem ten film zaraz po premierze, coś koło Walentynek i powiem, że do dziś gdy, któraś ze stacji TV go emituje to chętnie do niego wracam. Naprawdę miło się go ogląda. Dla mnie to druga po "Nigdy w życiu" druga najlepsza polska komedia romantyczna ostatniego dziesięciolecia.

Do tego urocza Julia Wróblewska, w której widz zakochuje się od razu.

twenty 2009-07-17 6

Może być – Jak na polską komedie romantyczną to nawet spoko.
Tak jak większość dam chyba 7.

Solarie twenty 2009-07-17 7

Zgadzam się :P Może trochę przereklamowana, ale wciąż niezła.

master602 2009-01-15 7

7//10 – dobra komedyjka da się obejrzeć polecam

Edith 2009-01-05 7

7/10 – Jak na polską komedię romantyczną całkiem sympatyczny filmik. Ciekawy. Polecam jak najbardziej.

Jankes Edith 2009-10-12 8

Przychylam się do poprzedniczki, fajna komedia romantyczna. Mała zagrała bardzo fajną postać. Polecam.

Novqa 2008-07-13

7/10 – bez przesady ale ogólnie pozytywnie, nawet interesująco ;p

Współtworzą