Caroline i Colette są pracowniczkami socjalnymi. Całymi dniami przyjmują rodziny, które szukają azylu we Francji i pomagają im przegryźć się przez odpowiednie procedury. Każdego dnia pojawiają się nowi przybysze z czterech stron świata, podróżujący czarterowymi samolotami lub ciężarówkami z plandeką.
Jak obie kobiety mają sobie poradzić z obezwładniającym naporem tych wszystkich nieszczęść, tych wszystkich potrzeb? Caroline jest młoda, impulsywna i łatwo wpada w złość. Colette, starsza, jest pełna współczucia i źle zorganizowana. A naprzeciw nich – przybysze – wyczerpani, pokaleczeni życiowo, ale i uparci, czasem irytujący, czasem rzucający się sobie nawzajem do gardeł.
Film ten relacjonuje tę napiętą i grożącą wybuchem konfrontację, w której każda ze stron broni swojej pozycji. Dla Caroline i Colette najważniejsze jest, by nie dać się pogrzebać pod stosem dokumentów, dla przybyszów zaś, to naprawdę sprawa życia i śmierci.
Przeciętny dzień pracy w paryskiej agencji, zajmującej się pomocą cudzoziemcom, przybywającym do Francji w poszukiwaniu lepszej przyszłości. Czas płynie tu pracowicie i nerwowo. Nie ma szans na przerwę lub odpoczynek. Codziennie z prośbą o azyl przyjeżdżają nowi przybysze z różnych stron świata: Azerbejdżanu, Czeczenii, Mongolii, Sri Lanki, Kongo, czy Erytrei. Stawiają się pojedynczo lub z rodziną, z bagażem, pieniędzmi i paszportem albo bez nich. Większość nie zna języka, a tłumacz pełni rolę psychologa. Zmęczenie i stres wywołują różne reakcje, a wśród przybyszów są ludzie starzy i chorzy, nierzadko również kobiety w ciąży.
Caroline i Colette są pracowniczkami socjalnymi. Całymi dniami przyjmują rodziny, które szukają azylu we Francji i pomagają im przegryźć się przez odpowiednie procedury. Każdego dnia pojawiają się nowi przybysze z czterech stron świata, podróżujący czarterowymi samolotami lub ciężarówkami z plandeką.
Jak obie kobiety mają sobie poradzić z obezwładniającym naporem tych wszystkich nieszczęść, tych wszystkich potrzeb? Caroline jest młoda, impulsywna i łatwo wpada w złość. Colette, starsza, jest pełna współczucia i źle zorganizowana. A naprzeciw nich – przybysze – wyczerpani, pokaleczeni życiowo, ale i uparci, czasem irytujący, czasem rzucający się sobie nawzajem do gardeł.
Film ten relacjonuje tę napiętą i grożącą wybuchem konfrontację, w której każda ze stron broni swojej pozycji. Dla Caroline i Colette najważniejsze jest, by nie dać się pogrzebać pod stosem dokumentów, dla przybyszów zaś, to naprawdę sprawa życia i śmierci.