Finbar McBride (Peter Dinklage) nie lubi skupiać na sobie uwagi i za wszelką cenę ucieka przed zainteresowaniem, które wzbudza jego 135 cm wzrostu. Chce być niezależny i samowystarczalny. Jego największą pasją jest kolej. Olivia Harris (Patricia Clarkson) – czterdziestoletnia malarka próbuje dojść do siebie po śmierci swojego kilkunastoletniego synka i rozpadzie małżeństwa. Joe Oramas (Bobby Cannavale) – właściciel małej budki z hot-dogami, spragniony towarzystwa, czasem nie proszony wtrąca się w sprawy innych. Każdy z nich żyje na marginesie prawdziwego życia, z dala od zgiełku wielkiego miasta, wielkich ludzkich spraw. Są obcy dla siebie, obcy dla świata. Czasem świadomie, z wyboru, a czasem pod wpływem okoliczności. Ich losy przecinają się na maleńkiej, opuszczonej stacji kolejowej, w której uciekając przed światem zamieszkał Fin. Nieoczekiwanie tworzy się między nimi więź, bo samotność jest łatwiejsza do zniesienia jeśli można się nią podzielić z innymi... opis dystrybutora
Dobry… – The Station Agent ogląda się z zaciekawieniem, chociaż zbyt dużo się w nim nie dzieje. Ogląda się go za to co porusza, dzięki dobrze stworzonym postaciom, zwłaszcza trójce głównych bohaterów. Historia jest ciekawa, o przyjaźni, samotności oraz postrzeganiu przez nas innych ludzi. Niektóre sceny, poruszają, a inne wywołują uśmiech na twarzy (np. powrót Finbara do domu z zakupami :D ). Podsumowując, według mnie film jest dobry. 7.2/10.
Również jestem pod wrażeniem tego filmu i szczerze bałam się go oglądać, gdyż obawiałam się nudy. A tu proszę: miłe zaskoczenie. Niby niewiele się w tym filmie dzieje, ale dzięki temu obraz, który wzbudza w nas uczucie spokoju (a przynajmniej tak było ze mną). Polecam wszystkim, dla których akcja nie jest podstawowym atutem filmów:)
Ogólne
Czy wiesz, że?
Pozostałe
Całkiem przyjemny film, ale w gruncie rzeczy nie ma nic konkretnego do powiedzenia. Nie nudzi się, ale też nie porywa. Bez Dinklage’a "Dróżnik" nie miałby racji bytu, bo poza jego postacią to totalnie randomowa obyczajówka. Ale też gdyby nie "Dróżnik", to Dinklage nie wypłynąłby na szersze wody, bo w tym filmie pokazuje swój talent. Zabrakło mi jakiejś puenty na końcu, ale wpisuje się to w ogólny obraz filmu.
6/10