Rewelacyjny film. Zupełnie inny od "El Mariachi", ale to też zupełnie inny budżet. "Desperado" ma swój klimat i to, co lubię najbardziej, czyli czarny humor w wykonaniu Tarantino, Buscemiego i Marina. Muzyka Los Lobos sztos. De Almeida świetnie wypada w roli czarnego charakteru.
Pozostałe
Proszę czekać…
Strzelające gitary, tajemniczo pociągający Banderas i seksowną Hayek. Dobry film.