Im dalej w film tym lepiej. Pierwsza połowa zbyt sztywna z masą zbędnych dialogów, jednak druga znacznie bardziej dynamiczna, montaż scen walki aż tak nie drażni już oczu. Urban jako Cage wciąż wizualnie średnio mi leży, ale coś tam potrafił wykrzesać z tej postaci. Postać Quan Chi bardzo ładnie została tu przedstawiona, podobnie Baraka i Noob Saibot.
Części z nich nie oglądałam, zobaczę w wolnym czasie. Dzięki!
Dzięki za odpowiedź :)
Proszę czekać…