Czego życzy sobie kobieta 2017

A Little Something for Your Birthday

Senna Burges (Sharon Stone) jest projektantką mody, ale jej życie dalekie jest od wymarzonego ideału. Mimo, że umawia się z młodszymi mężczyznami – nie może znaleźć właściwego partnera, z którym chciałaby spędzić resztę życia. Nawet pomoc w poznawaniu nowych kandydatów, którą zajmuje się jej najlepsza przyjaciółka nie przynosi… zobacz więcej

Reżyseria
Scenariusz
Aktorzy
, ,

W Kinie

Cinema City Mokotów, Warszawa, 10:00 repertuar i rezerwacje biletów

Zdjęcia Zobacz wszystkie 14 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Sharon Stone
jako Senna Burges
Tony Goldwyn
jako Adam
Ellen Burstyn
jako Celia
Liza Lapira
jako Darla
Jason Gibson
jako Steve
Caitlin FitzGerald
jako Alison
Gilles Marini
jako Jean-Michel
Famke Janssen
jako Vanessa
Erica Ash
jako Nikki
Harry Zinn
jako Jack
Leonor Varela
jako Bianca
Yvonne Jung
jako Dede Zeller

Fabuła

Senna Burges (Sharon Stone) jest projektantką mody, ale jej życie dalekie jest od wymarzonego ideału. Mimo, że umawia się z młodszymi mężczyznami – nie może znaleźć właściwego partnera, z którym chciałaby spędzić resztę życia. Nawet pomoc w poznawaniu nowych kandydatów, którą zajmuje się jej najlepsza przyjaciółka nie przynosi oczekiwanego rezultatu. Wszystko się zmienia, gdy w dniu swoich urodzin poznaje przystojnego Adama (Tony Goldwyn). Co prawda nie jest wymarzonym przez bohaterkę sławnym aktorem, ani gwiazdą rocka, ale Senna znajduje w nim coś fascynującego. Kiedy spotkanie dobiega końca, oboje myślą, że już nigdy się nie zobaczą. Nic bardziej mylnego – dokładnie rok później, w dniu kolejnych urodzin Senny – ona i Adam wpadają na siebie ponownie. Czy tym razem im się uda? Życie, podobnie jak urodzinowe prezenty – pełne jest niespodzianek! opis dystrybutora

Gatunek
Komedia, Romans

Szczegóły

Premiera
2018-07-13 (kino), 2017-05-03 (świat)
Dystrybutor
Kino Świat
Wytwórnia
ETA Films
MRB Productions
Kraj produkcji
USA
Inne tytuły
All I Wish (USA) (tytuł nowy)
Czas trwania
94 minut

Wiadomości zobacz wszystkie 3 wiadomości

Recenzje

Kino wagi i lekkiej i nie było by w tym nic z złego, gdyby nie całkowite lenistwo w budowie - wtórne poczucie humoru, "intrygi" i konwencjonalnie skonstruowane od niechcenia postaci. 3

Nie ma nic złego w kinie świadomym swojej niezobowiązującej i lekkiej treści. Jednak niezależnie od gatunku do jakiego chce być zakwalifikowany film Czego życzy sobie kobieta, to minimum zaangażowania w budowaniu zgrabnej narracji i stosowania wobec widza intencjonalnych zagrywek nie da się usprawiedliwić. Nie wiem czy widz życzy sobie rozrywki, w której jednak prócz sprawdzonych żartów operujących tą samą taktyką, jest stereotypowo na poziomie płci, bez żadnych głębin. To komedia romantyczna, która jest blada od powtórzeń i niestarająca się wyjść po za przewidywalne od początku do końca opowiadanie.

Naszą główną bohaterką jest Senna, którą będziemy spotykać co roku w dniu jej urodzin i śledzić zmiany jakie nastąpiły w jej życiu. Taki zabieg w opowiadaniu stosuje autor, co jest doskonałym unikiem od pewnego przywiązania do ciągłego opowiadania, można zostawiać luki. Poznajemy ją jako kobiecą wersję Biga Lebowskiego, na mniejszą skalę, ale z taki zamysłem – kobieta w wieku, w którym cały świat wyobraża ją sobie jako kogoś, kto poważniej będzie traktował życie. Ona jednak znajduje uciechę w niezobowiązujących relacjach i zdecydowanie nie miałaby wspólnych tematów do rozmów ze swoimi, wieloma rówieśniczkami. Pojawia się oczywiście na zasadzie nieudanej intrygi jej przyjaciółki Adam, który przewartościuje jej życie i zmieni jej spojrzenie na wiele spraw.

No i tutaj plot twist goni plot twist, z czego żaden z nich nie jest realnym zaskoczeniem. Ludzie lubią często śmiać się z rzeczy bezpiecznych, bo znanych i sprawdzonych i dlatego to też może działać. Jednak na poziomie filmowym jest to zagranie wykoncypowane, napisane bez nurkowania w charakterach bohaterów, przetasowania są bardzo proste, aż się czuje lekceważące podejście do historii. Odhaczyć sprawdzony przepis, na szybko, bez odmierzania proporcji i próby zamieszania chociaż łyżką w inną stronę.

To kino stworzone z podręcznikiem w ręku: szablony komedii romantycznych. Na dodatek prócz małej wyobraźni ten film nurza się w stereotypach, udając wyluzowanego i idącego pod prąd. Senna sugeruje widzowi, że wiek nic nie determinuje i nie trzeba podawać się presji społeczeństwa. Chwilę potem, oczywiście można to tłumaczyć impulsywnością i dowodem na to, jak uczucie aktualizuje nas, jest zaprezentowana jako rozhisteryzowana, niezdecydowana i potrzebująca atencji, niby pewna siebie, kobieta. Nie wierzymy w to, tak samo jak Adamowi, który jest zbudowany na podstawie jej przeciwieństwa. Nie wierzymy, bo ich ewolucje są niespójne, to nie jest błyskotliwie nakreślony brak konsekwencji psychologicznej u bohaterów, a prostactwo. Szybkie opowiadanie, to nie podpis, tylko parafka machnięta gdzieś w biegu.

Filmy lekkie, pozwalające widzowi na niezobowiązujący flirt z rzeczywistością udekorowaną naszymi wyobrażeniami świata idealnego są potrzebne. Tylko, że popełniono tutaj też błąd zaprzeczający zamiarom pierwszego postulatu twórczego – bo z drugiej strony mamy realistyczny i witalny komunikat o słabościach i przesłanie, że w życiu można czegoś nie wiedzieć! Ale potrzebni są również twórcy, którzy nie potraktują tego jako wymówki i nie pójdą po linii najmniejszego oporu. Nie zapamiętamy tej produkcji, zapamiętamy że Sharon Stone jest w świetnej formie i kondycji. Szkoda, że film nie jest w takiej.

Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Komentarze 0

Skomentuj jako pierwszy.

Współtworzą