Igielnik 2017

Pin Cushion

Lyn (Joanna Scanlan) z nastoletnią córką Ioną (Lily Newmark) przeprowadziły się właśnie do nowego miasta. Dziwaczne i zaburzone kobiety żyją we własnym świecie fantazji i kłamstw, udając przed sobą i innymi, że są normalne i szczęśliwe.

Reżyseria
Scenariusz
Aktorzy
, ,

Zdjęcia Zobacz wszystkie 5 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Lily Newmark
jako Iona
Joanna Scanlan
jako Lyn
Loris Scarpa
jako Daz
Sacha Cordy-Nice
jako Keeley
Bethany Antonia
jako Chelsea
Sophia Tuckey
jako Peggy
John Henshaw
jako Percy
Lennon Bradley
jako Sam
Aury Wayne
jako Sicko
Charlie Frances
jako Dwayne
Isy Suttie
jako Anne

Fabuła

Lyn (Scanlan) i Iona (Newmark), zżyte ze sobą matka i córka, cieszą się na życie w nowym mieście. Na początku jest im trudno, ale w końcu Iona znajduje nowe przyjaciółki: Kelly, Stacey i Chelsea. Matka czuje się osamotniona, w związku z czym próbuje nawiązać bliższą relację z sąsiadką Belindą. Lyn i Iona udają, że są szczęśliwe, ale dużo w tym pozorów. Okazuje się bowiem, że przyjaciółki Iony nie są z nią do końca szczere. Zagubiona dziewczyna podejmuje coraz bardziej desperackie kroki, żeby się dopasować. Obie, nie radząc sobie z realiami nowego życia, uciekają w świat fantazji i kłamstw. opis dystrybutora

Gatunek
Dramat
Słowa kluczowe
samobójstwo, nastolatka, relacja matka-córka, szkolna przyjaźń zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2018-09 (kino), 2017-08-31 (świat)
Dystrybutor
Spectator
Wytwórnia
BFI Film Fund
Dignity Film Finance
Pin Cushion Film Company zobacz więcej
Kraj produkcji
Wielka Brytania
Czas trwania
82 minut

Recenzje

Współczesna Pippi Langstrumpf boryka się z problemami wieku dorastania. Bardzo dziwne dziełko. Przerysowane, ale jednak poruszające, pomimo dziwacznej formy. 8
  • 2018-05-23
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

Syreny 2, czyli co gryzie Carrie Grape

W tym oryginalnym filmie współczesna Pippi Langstrumpf (Lily Newmark) boryka się z problemami wieku dorastania. Dawno nie byłem angielską nastolatką, więc trochę ciężko mi stwierdzić, gdzie kończy się fantazja a zaczyna rzeczywistość. Wszystko wydaje się tak przerysowane, że ogląda się to jak film science fiction o mieszkańcach obcej planety, ale z drugiej strony kompozycja i tematyka wskazują na dramat obyczajowy. Ale w końcu baśnie Andersena też potrafiły być nieźle przygnębiające i całkiem poważne. Dlaczego więc nie miałaby powstać współczesna baśń na serio? W sumie - bardzo dziwne dziełko. Dziwna jest nawet gra aktorska - genialne kreacje głównych bohaterek i farsowo przeszarżowane postaci drugoplanowe. Gdyby tak grali wszyscy, pomyślałbym, że po prostu reżyserka nie potrafi prowadzić aktorów. Ale w tej sytuacji? Czemu ma służyć taki absurdalny zabieg (zakładając, że jest on celowy)?

Pomimo specyficznej formy, film robi wrażenie, gdyż tacy biedni ludzie naprawdę istnieją. Nawet jeśli nie spotykają ich aż tak absurdalne perypetie, jak ukazane w tym obrazie, to ich cierpienie jest takie samo, jeśli nie większe. Bardzo mocny jest zwłaszcza wątek zaburzonej matki (niesamowita Joanna Scanlan), a sceny takie jak kupno karmy dla wyimaginowanego kota, są autentycznie poruszające. Jednak gdyby nie owa karykaturalna forma, pasująca bardziej do gównianych komedii z Jimem Carreyem, całość mogłaby robić dużo większe wrażenie. Ode mnie mimo wszystko ocena 8.5/10.

Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Komentarze 0

Skomentuj jako pierwszy.

Współtworzą