Historia rozgrywająca się pięć lat po zakończeniu Wojny Secesyjnej. Pułkownik Carver (Liam Neeson) z grupą wynajętych ludzi tropi tajemniczego Gedeona (Pierce Brosnan). Uparcie podążają jego śladem, przemierzając odcięte od świata śnieżne góry i wysuszone pustynne niziny. Obu bohaterów łączy mroczne i straszliwe zdarzenie z przeszłości, z okrutnych czasów wojny. Drapieżnik i zwierzyna – pościg nie skończy się, póki jeden z nich żyje. opis dystrybutora
Ciekawe enigmatyczne zakończenie. [spoiler] – Od samego początku film trzymał mnie w napięciu i wyczekiwania jak potoczy się dalej akcja, w ostatnich gdzieś 30 minutach filmu zaskoczono mnie bardzo pozytywnie przebiegiem wydarzeń. Niby klasyczny western w którym powinno być od początku do końca wszystko sensowne, a tu takie bardzo jak dla mnie pozytywne udziwnienie… Film o nienawiści i pragnieniu zemsty. Kobieta w czerni zwała siebie Louise Fair (Szatan?). Symbol zawziętości i gniewu bohaterów?? Jednemu daje kulę, a drugiemu pistolet, sceny na pustyni takie pomiędzy dwoma światami realnym i tym po śmierci. Indianin też porusza dziwne kwestie "Jak wycenić ludzkie życie? Może innym życiem. To co jest twoje, zawsze do ciebie wróci. To co odbierzesz, zostanie ci odebrane" symbolizował może to aby człowiek potrafił wybaczać??
Ogólne
Czy wiesz, że?
Pozostałe
Jestem pod wielkim wrażeniem. Znakomity scenariusz, intrygujące zakończenie, piękne plenery, znakomite aktorstwo, szczególnie duet Neeson-Brosnan (jeśli chodzi o Brosnana jestem szczególnie zaszokowany), czego chcieć więcej. Mocno zastanawiam się między oceną 8 a 9. Tematyka podobna do Zjawy, ale jakież lepsze wyreżyserowanie. Sama końcówka wręcz powala, no i Angelica Huston …
PS Jeszcze tylko dodam, kolejny kretyński tytuł.