Magiczne noce 2018

Notti magiche

Rzym, 1990 rok. Trwają Mistrzostwa Świata w piłce nożnej. Uznany producent filmowy zostaje znaleziony martwy w Tybrze. Głównymi podejrzanymi są trzej młodzi scenarzyści. Spędzają intensywną noc na posterunku policji, w trakcie której przeżywają na nowo ostatnie burzliwe i emocjonujące dwa miesiące, które wywróciły ich życie do… zobacz więcej

Reżyseria
Scenariusz
,
Aktorzy
, ,

Zdjęcia Zobacz wszystkie 12 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Mauro Lamantia
jako Antonino Scordia
Giovanni Toscano
jako Luciano Ambrogi
Irene Vetere
jako Eugenia Malaspina
Giancarlo Giannini
jako Leandro Saponaro
Roberto Herlitzka
jako Fulvio Zappellini
Paolo Bonacelli
jako Ennio
Ornella Muti
jako Federica
Marina Rocco
jako Giusy Fusacchia

Fabuła

Rzym, 1990 rok. Trwają Mistrzostwa Świata w piłce nożnej. Uznany producent filmowy zostaje znaleziony martwy w Tybrze. Głównymi podejrzanymi są trzej młodzi scenarzyści. Spędzają intensywną noc na posterunku policji, w trakcie której przeżywają na nowo ostatnie burzliwe i emocjonujące dwa miesiące, które wywróciły ich życie do góry nogami. opis dystrybutora

Gatunek
Komedia

Szczegóły

Premiera
2019-08-16 (kino), 2018-10-25 (świat)
Dystrybutor
Against Gravity
Wytwórnia
Lotus Production
Leone Film Group
Rai Cinema zobacz więcej
Kraj produkcji
Włochy
Inne tytuły
Magical Nights (tytuł międzynarodowy)
Czas trwania
125 minut

Recenzje

Temperamentna i niezmanierowana historia o trzech takich, którzy kinematografię pokochali, a potem zetknęli się ze światem sztuki i przestali. Demaskujące, kpiarskie i z pełnym bakiem paliwa. 8

Temperamentne kino mieszające intrygę, wręcz kino akcji, a jednocześnie tworzące demaskacje wielkiej, nietykalnej świętości jaką jest włoska kinematografia. Magiczne noce to pełna paliwa w baku opowieść w opowieści, która bez nieznośnej maniery mówi właśnie o artystowskich odruchach twórczego środowiska. W brawurowej formie, ze świetnie wypunktowanym humorem o konfrontacji wyobrażeń z rzeczywistością.

Trzech entuzjastów kina, chcących również je tworzyć przyjeżdża na ceremonię w celu rozstrzygnięcia konkursu dla najlepszego scenarzysty. Jesteśmy we Włoszech, mamy rok 1990. Finaliści po werdykcie poddają się urokowi włoskiej zabawy, zahipnotyzowani autorytetami i legendami kina. Przesiadują w knajpie, gdzie weterani kinematografii kłócą się ze sobą, wypominają, niewiele pamiętają, częściej przeklinają, niż prowadzą filozoficzne dysputy. Jednak nasi bohaterowi są w nich zapatrzeni i czują, że trafili do witalnego środowiska intelektualistów, gdzie spełnią swoje marzenia. Ich samych ze sobą połączy miłość do tworzenia scenariuszy. Jednak ich własnego, który napisze im życie w ciągu następnego miesiąca jaki spędzą w Rzymie, nie stworzyłby najzdolniejszy. A to wszystko poznamy w formie retrospekcji, gdyż nasi bohaterowie będą opowiadać o swoim szaleńczym pobycie… na komisariacie policji.

Magiczne noce mają w sobie coś ze świetnie napisanej farsy, komedii omyłek z wyobraźnią pokazującej zderzenie marzeń z realiami, ale bez przesadnego sentymentalizmu, czy podrobionej poetyki, jak w przypadku trójki idealistów wyznających również kulturę, z filmu Marzyciele. Tutaj odbywa się to w nienadętej narracji, krytycznej, obśmiewającej twórców i powtarzającej za innym, włoskim reżyseremSorrentino, że artystów również obowiązują prawa ziemskie i nie mają oni monopolu na prawdę, a sztuka, którą tworzą/tworzyli często jest o wiele piękniejsza od ich życia, decyzji, charakterów.

Film Magiczne noce jednak stosuje metodę kpiny i obłędnego tempa do swojego opowiadania, nie pochyla się z taką uwagą i czułością, jak wyżej wspomniany reżyser. Film mocno podkręca regulator akcji i parafrazuje dziarsko Herberta: "Belzebub kocha sztukę". Brawurowo stawia tę tezę, pozbawia złudzeń, ale nie w ciężkostrawnym rytmie. Raczej umyka potokom łez z rozczarowania różnicą między krajobrazem realistycznym, a fantazjami o artystycznych duszach. Raczej mamy duchotę cwaniactwa, pragmatyzmu, podupadłych intelektualistów i podpierających się laską, a nie wiarą w magię ekswizjonerów.

Magiczne noce też są świetną historią w historii wprowadzającą niezmienną aurę nieprzewidywalności, za którą chcemy podążać, a do tego dorzuca włoską mentalność. Krzykliwość, amok, rozrzutność i nadpobudliwość oraz mimo wszystko jakieś poczucie sielanki i niespieszność. Ta cała magia jest zawarta z lotnością w filmie. Z dojrzałymi wnioskami snuje specjalnie lekko roztrzepaną baśń nie z tysiąca, a 30 i jednej nocy.

Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Komentarze 0

Skomentuj jako pierwszy.

Współtworzą