Płoną, płoną, płoną —
BURN BURN BURN może nie płonie od energii bitników, ale od zabawnych historii, tworząc pewną współczesną "Magical Mistery Tour".
przeczytaj recenzję
Paryż 05:59 —
Paryż 0:59 opowiada skromnie o tym jak w krótkim czasie może się wiele wydarzyć pomiędzy dwójką ludzi, bez mityzowania miłości, mówi o niej.
przeczytaj recenzję
Słońce, to słońce mnie oślepiło —
To film przenoszący niemalże 1:1 opowieści Obcy Camusa do współczesności i nie jest to ani specjalnie fantazyjne ani kreatywnie i nie mówi nam o nas nic nowego.
przeczytaj recenzję
Dzieciństwo wodza —
Bunt i okres dorastania obrazowany przez pryzmat dorastającego (potencjalnego) Wodza zamknięty zostaje w klamry rewelacyjnego obrazu. To wiersz, napisany za pomocą kamery i muzyki.
przeczytaj recenzję
Fear the Walking Dead: Gniew 2x14 —
W przedostatnim odcinku drugiego sezonu nie ma miejsca na nudę – to kreatywna wizja upadku świata, spowodowana ludzkimi postawami, a nie nadejściem zombie.
przeczytaj recenzję
Absolutnie fantastyczne: Film —
W Absolutnie Fantastycznych udany jest jedynie ogólny zarys satyrycznej wizji świata show biznesu, choć i ten nie grzeszy szczególną oryginalnością. To perspektywa krzywego zwierciadło pochodzącego z najtańszego gabinetu luster.
przeczytaj recenzję
Shelley —
Duński horror psychologiczny łączy w sobie konwencję Dziecka Rosemary Romana Polańskiego oraz poetykę Antychrysta Larsa von Triera. To niezwykle melancholijne kino ambitne, nieprzeznaczone dla fanów amerykańskiej ekstremy.
przeczytaj recenzję
El eslabón podrido —
Byt prowincji już dawno nie uchwycono w tak karykaturalny i prześmiewczy sposób. Twórcy drwią z przesądności małomiasteczkowych grup etnicznych oraz ich zaściankowego życia.
przeczytaj recenzję