Milcząca rewolucja —
Kraume punkt po punkcie analizuje społeczność robotniczego Stalinstadt, aby stworzyć piekielnie skomplikowany obraz relacji ludzkich, w których nadal najważniejsza jest przeszłość/historia.
przeczytaj recenzję
Dzień czekolady —
"Dzień czekolady" najbardziej martwi zmarnowanym potencjałem - świat stworzony przez autorki książki miał bowiem do zaoferowania o wiele więcej, niż bycie kolorowym dodatkiem do niezgrabnej opowieści o przygodach dwójki dzieci.
przeczytaj recenzję
Sauvage —
Bez wątpienia po raz kolejny Maritaud stworzył rolę, która nie pozostawia obojętnym. Obraz jego ciała, na którym dosłownie zapisują się kolejne doświadczenia życiowe, zostanie w pamięci na długo.
przeczytaj recenzję
Pokémon: Detektyw Pikachu —
Zaskakująco mało w nim humoru - a jeśli takowy się pojawia, to nie zawsze jest skierowany do dzieci. Nieprawdopodobne, ile dwuznacznych żartów potrafi wyrzucić z siebie przesłodki elektryczny stworek.
przeczytaj recenzję
Pewnego razu... w Hollywood —
Tarantino wyczuwa barwy i nastroje towarzyszące czasom schyłku ruchu hippisowskiego, pozwala po cichu wybrzmieć zjawiskom społecznym przełomu lat 60. i 70., a to wszystko na tle sporego wycinka hollywoodzkiego łańcucha pokarmowego.
przeczytaj recenzję
Aladyn —
"Aladyn" ma w sobie wszystkie cechy przeboju lata - bijąc w tym nawet swoich poprzedników: "Księgę dżungli" oraz "Piękną i Bestię". Po takim show nadchodzący "Król Lew" będzie miał nie lada poprzeczkę do przeskoczenia.
przeczytaj recenzję
Rocketman —
Spektakularna choreografia, taniec, śpiew i odlot w kierunku musicalowego kampu, pozwalają Fletcherowi wycisnąć prawdziwą esencję kina rozrywkowego, ale zarazem nie dają sprowadzić się do szufladki ozdobnego przerywnika.
przeczytaj recenzję
Let's Dance —
Jeśli ktoś ma ochotę zobaczyć mariaż klasyki i nowoczesności, i w finale usłyszeć... let's dance!, powinien być usatysfakcjonowany.
przeczytaj recenzję
Truposze nie umierają —
Powtarzany z nieumiarkowaniem dowcip o tym, że "przeżyją ci, którzy widzieli filmy o zombie" czy wracające do znudzenia słowa tytułowego contry szlagiera Strugilla Simpsona, tracą siłę rozpędu, rozładowują się.
przeczytaj recenzję