Spektakularna choreografia, taniec, śpiew i odlot w kierunku musicalowego kampu, pozwalają Fletcherowi wycisnąć prawdziwą esencję kina rozrywkowego, ale zarazem nie dają sprowadzić się do szufladki ozdobnego przerywnika.
przeczytaj recenzję
Jeśli ktoś ma ochotę zobaczyć mariaż klasyki i nowoczesności, i w finale usłyszeć... let's dance!, powinien być usatysfakcjonowany.
przeczytaj recenzję
Powtarzany z nieumiarkowaniem dowcip o tym, że "przeżyją ci, którzy widzieli filmy o zombie" czy wracające do znudzenia słowa tytułowego contry szlagiera Strugilla Simpsona, tracą siłę rozpędu, rozładowują się.
przeczytaj recenzję
Wszystkie elementy "trójki" przywodzą na myśl poprzednie części "Johna Wicka" - także jej wady. Chociaż kolejne bijatyki i strzelaniny ogląda się z przyjemnością, to w pewnym momencie stają się one monotonne.
przeczytaj recenzję
Zbiór tyrad i refleksji spaja epizodyczna, niedbale nakreślona i okazjonalnie zabawna historyjka, na którą składają się romanse, zawodowe przepychanki i towarzyskie spotkania.
przeczytaj recenzję
Ja zdecydowanie poczekam do momentu, w którym Ceylan przypomni sobie, że kwintesencją kina jest elipsa - a wtedy prawdopodobnie nie będzie miał sobie we współczesnym kinie artystycznym równych.
przeczytaj recenzję
Bo nieważne kogo popieramy lub jakiego jesteśmy wyznania - istotniejsze, byśmy ze sobą rozmawiali i byli wobec siebie fair. Trudno nie przyklasnąć takiemu morałowi.
przeczytaj recenzję
Dzisiaj prymat topowego melodramatu dla nastolatków należy się już "Trzem krokom od siebie". I nie jest to ironia, ponieważ film Justina Baldoniego to solidna oraz uczciwie zrealizowana opowieść.
przeczytaj recenzję
U Berlingera nie ma jednoznacznych odpowiedzi. Nie dowiemy się również tego, co sprawiło, że ten człowiek stał się potworem - geny, wychowanie, a może był po prostu urodzonym zabójcą?
przeczytaj recenzję