Oskarżony —
Amerykanie zrobiliby z tego sądowego dramatu show z obowiązkowym moralnym zawijasem, tym razem opartym na przykazaniach rewolucjonistów ery MeToo.
przeczytaj recenzję
C'mon C'mon —
"C’mon C’mon" zadaje masę pytań. Na niektóre z nich udziela zaskakująco prostych odpowiedzi, w innych kończy na "to skomplikowane".
przeczytaj recenzję
355 —
Nie zmienia to jednak faktu, że nieidealne "355" to jedna z ciekawszych wariacji gatunku filmu szpiegowskiego, jaka pojawiła się w ostatnich latach w kinie.
przeczytaj recenzję
Titane —
"Titane" na zmianę drażni i zachwyca, odrzuca i przyciąga. To, które odczucia będą dominować po seansie, zależy włącznie od wrażliwości oglądającego.
przeczytaj recenzję
Wszystko poszło dobrze —
Owszem, sporo w tym filmie, jak w większości tytułów sygnowanych nazwiskiem Ozona, kaligrafii, łatwych, oczywistych zabiegów fabularnych ułatwiających i tak mało skomplikowany odbiór.
przeczytaj recenzję