Armia umarłych —
Snyder ma potencjał, by stworzyć kultowe kino akcji. Musi jednak zrezygnować z kilku chwytów, z którymi w ostatnich latach utożsamia się jego twórczość oraz w końcu znaleźć sobie dobrego scenarzystę.
przeczytaj recenzję
Ponad horyzont —
Film mnoży postaci, ale żadnej z nich nie rozwija w zadowalający sposób. Najgorsze są dialogi pełne wyświechtanych miłosnych deklaracji i mądrości życiowych rodem z kartek taniego kalendarza.
przeczytaj recenzję
Sexify: Sezon 1 —
W Hollywood to już grano, ale na polskim rynku proponują coś nowego, nienadętego, „popcornowego”, niekoniecznie jednak światowo bardzo odkrywczego.
przeczytaj recenzję
Nocne czuwanie —
To kino skrojone pod reguły współczesnego kina grozy – kogo trzeba postraszy, komu należy zapewni rozrywkę wymagającą większego zaangażowania, innym pozwoli zorientować się w kodzie obcej kultury.
przeczytaj recenzję
Prime Time —
Bardziej niż zabawą ze stylistyką lat 90. i kinem gatunkowym "Prime Time" pozostaje gorzką zagadką i jakimś delikatnym wyrazem sprzeciwu i zarazem tęsknoty za "buntem bez powodu"
przeczytaj recenzję
Zabójczy kochankowie —
Caldwell jedynie zarysowuje temat, nie potrafiąc go odpowiednio rozwinąć. A przecież reżyser miał okazję, by zastanowić się, a nawet potępić zjawisko przemocy w mediach społecznościowych
przeczytaj recenzję
Wonder Woman 1984 —
Reżyserka ewidentnie nie ma pomysłu na Wonder Woman i wątpię, by takowy pojawił się podczas prac nad kolejnym filmem.
przeczytaj recenzję