Maluchy na pewno dobrze się ubawią, niczym nie wystraszą, a może nauczą czegoś o szanowaniu przyrody. Dorosły widz, szczególnie rozpieszczony różnymi „Shrekami”, może poczuć się odrobinę zawiedziony.
przeczytaj recenzję
Tytułowy bohater dreamworksowskiej animacji „Megamocny” właśnie podbił moje serce. Czy ten film podobny jest do „Shreka”, a może bardziej do „Kick-Assa”…?
przeczytaj recenzję
Aleksiej Mizgiriow w „Bęben, bębenek” przedstawił – czy też raczej jedynie odtworzył (nieco nawet upiększając) – niezwykle ponury i klaustrofobiczny świat współczesnej rosyjskiej prowincji.
przeczytaj recenzję
Mimo że najnowsze dokonanie Alfredsona to istna perełka, nie zdominowało światowych box office’ów i nie stało się najbardziej kasowym wydarzeniem roku.
przeczytaj recenzję