Aurora i archanioł —
Wykorzystując zgrane do cna schematy, Augustín Díaz Yanes stworzył niezwykle wciągającą opowieść o zemście i miłości.
przeczytaj recenzję
Pewien dżentelmen —
„Pewien dżentelmen” (2010), choć nie jest dziełem szczególnie odkrywczym, to jednak w bardzo przejmujący sposób portretuje człowieka, który dostaje od losu drugą szansę.
przeczytaj recenzję
Ludzie Boga —
Ten psychologiczno-religijny dramat o zderzeniu dwóch światów i wiar – katolickiej i muzułmańskiej – to wielka lekcja filmowej tolerancji.
przeczytaj recenzję
Tron: Dziedzictwo —
Na „TRONa” szedłem bez większych oczekiwań. Ktoś pisał, że 3D jest kiepskie, ktoś inny, że najlepsza z filmu jest muzyka. I niby wszystko się zgadza, ale… To nadal śliczny i wart obejrzenia film.
przeczytaj recenzję
Czarny łabędź —
Znowu przyglądamy się ludzkim obsesjom (tym razem na punkcie doskonałości), które prowadzą do negacji rzeczywistości, dehumanizacji i autodestrukcji.
przeczytaj recenzję
Czarny łabędź —
Film Aronofsky’ego, podobnie jak debiutanckie „Pi” i późniejszy „Requiem dla snu”, to film o uzależnieniu. Zniewolić mogą nas nie tylko leki...
przeczytaj recenzję
Turysta —
„Turysta”, to produkt bez ikry. Z radością obejrzą go tylko fani Angeliny Jolie, Johnny’ego Deppa i… pięknie sfilmowanej Wenecji.
przeczytaj recenzję
Mamut —
„Mamut” formalnie przypomina „Babel”, ale napisany przez leniwego scenarzystę, któremu nie chciało się łączyć poszczególnych wątków w specjalnie wyszukany sposób.
przeczytaj recenzję