W sieci kłamstw —
Nawet szamocząc się w sidłach propagandy, Ridley Scott potrafi sprawić nam mnóstwo satysfakcji. Czy ktoś jeszcze będzie miał czelność nazywać starego mistrza rzemieślnikiem?
przeczytaj recenzję
Riorita —
Film Todorowskiego podejmuje temat bardzo ważny i drażliwy, ale sam pomysł, choćby i najprzedniejszy, nie zapewni sukcesu, jeśli szwankować będzie wykonanie.
przeczytaj recenzję
Lustra —
Francuski reżyser kręci amerykański remake koreańskiego horroru. Cóż może wyniknąć z takiego połączenia trzech różnych szkół kina grozy?
przeczytaj recenzję
Nim diabeł dowie się, że nie żyjesz —
Lumet przypomina się tutaj jako autor swych najlepszych filmów: „Dwunastu gniewnych ludzi” oraz „Pieskiego popołudnia” – twórca realizmu podszytego gorzką ironią.
przeczytaj recenzję
Ostatnie zlecenie —
Beznadziejna reżyseria, kiepski scenariusz, gatunkowa niespójność, napuszone dialogi… – czy „Ostatniemu zleceniu” mogło się przytrafić jeszcze coś gorszego? Tak, Nicolas Cage.
przeczytaj recenzję
Ten, który gasi światło —
Mimo mankamentów, film ogląda się z przyjemnością. Obraz rosyjskiej prowincji i panujących na niej towarzysko-korupcyjnych układów został, jak można domniemywać, przedstawiony w miarę realistycznie.
przeczytaj recenzję
Przyjeżdża orkiestra —
Dość przejaskrawionym problemom przypisano standardowe „pocieszenia”, a widz zastanawia się po seansie, o czym był właściwie ten film i jaką prawdę pokazywał.
przeczytaj recenzję
Klasa —
To szczerość, spontaniczność i namacalność „Klasy” zadecydowały o artystycznym sukcesie tej fascynującej obserwacji społecznej.
przeczytaj recenzję