Spider-Man —
Wysokobudżetowe kino amerykańskie zdołało nas przyzwyczaić do kilku standardów. Superprodukcje zza oceanu są ładne i dobrze zrealizowane i „Spider-Man” bez problemu to wymaganie spełnia.
przeczytaj recenzję
Lilo i Stich —
Nie jest to arcydzieło, nie zwala z nóg i nie woła widza syrenim głosem na następny seans, ale można obejrzeć, aby się nieco pośmiać, pooglądać ładne obrazki i podumać nad różnymi stworami.
przeczytaj recenzję
13 duchów —
W samym pomyśle tkwi potencjał, który można było spożytkować lepiej i szkoda, że autorzy remake′u nie zdecydowali się na taki krok. Jak przystało na słaby horror historia jest nieskomplikowana...
przeczytaj recenzję
Tylko jeden —
Scenariusz niestety wpływa na warstwę wizualną filmu. W tym przypadku koszmarnie. Są sceny ciekawsze, które widz akceptuje i śledzi uważnie, ale większość stanowi czyste nieporozumienie.
przeczytaj recenzję
Gosford Park —
Gdybym miał określić główne wrażenie, jakie wywarł na mnie „Gosford Park”, powiedziałbym, że to… brak zaskoczenia. Nie samą fabułą filmu, tylko faktem, że Altman pokazał mi bardzo dobry film.
przeczytaj recenzję
Epoka lodowcowa —
O mało co nie zostałem wegetarianinem. Dziwnym zrządzeniem losu najbardziej wzruszającym filmem ostatnich tygodni okazała się animowana bajka o trzech futrzastych wesołkach.
przeczytaj recenzję
Iris —
Iris Murdoch była sławna. Pisała książki, dawała wywiady, prowadziła wykłady, żyła bardzo intensywnie używając swojego ciała i umysłu na wiele sposobów. A teraz nie żyje. Zdarza się. Każdemu.
przeczytaj recenzję
Azyl —
Scenariusz „Azylu” nie jest nielogiczny, jest jedynie ryzykowny. Na szczęście wątpliwe kwestie można wyjaśnić działaniem bohaterów w sytuacji ekstremalnej i nie psuje to w żadnej mierze seansu.
przeczytaj recenzję
Zawód: Szpieg —
Dziś drodzy panowie producenci to już tematy chyba niemodne. Obejrzeć film Scotta można, i owszem, bo obraz to zrealizowany sprawnie i z werwą. Ale zachwycać się? Niekoniecznie.
przeczytaj recenzję