Nazywam się Cukinia —
Sposób, w jaki animacja/reżyser ukazuje całe spektrum uczuć i tragizmu, ale również tlącego się gdzieś na końcu tunelu światełka nadziei u pogrążonych w mroku dziecięcych bohaterów, budzi najwyższy podziw i uznanie.
przeczytaj recenzję
Mój anioł —
Film Clevena to prosta historia z prostymi bohaterami. Wizualny majstersztyk, choć formalnie anachroniczne względem środków wyrazu stosowanych we współczesnym filmie.
przeczytaj recenzję
Song to Song —
Wywoła u widza jedną z dwóch możliwych do przewidzenia reakcji. Albo rozpłyniecie się w syntezie kadrów, albo uciekniecie z sali kinowej z triumfalnym poczuciem prawa do folgowania swojej złości i irytacji.
przeczytaj recenzję
Obcy: Przymierze —
Na korzyść Przymierza przemawia klimat, ekspozycja i styl, czyli to wszystko, co sprawdziło się w przypadku Prometeusza.
przeczytaj recenzję