Obcy: Przymierze 2017

Alien: Covenant

Załoga statku "Przymierze" jest atakowana przez łaknące krwi bestie.

Reżyseria
Scenariusz
,
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 14 zwiastunów

Zdjęcia Zobacz wszystkie 43 zdjęcia

Obsada Zobacz pełną obsadę

Katherine Waterston
jako Daniels
Danny McBride
jako Tennessee
Billy Crudup
jako Christopher Oram
Demian Bichir
jako Sierż. Lope
Carmen Ejogo
jako Karine Oram
Amy Seimetz
jako Faris
Uli Latukefu
jako Cole
Jussie Smollett
jako Ricks
Callie Hernandez
jako Upworth
Alexander England
jako Ankor
Tess Haubrich
jako Rosenthal

Fabuła

Statek Covenant wraz z załogą wyrusza do odległej galaktyki, gdzie ma zostać odkryty prawdziwy raj. Na miejscu okazuje się, że jest to mroczny i niebezpieczny świat. Jedyny jej mieszkaniec, syntetyczny David jest ostatnim ocalałym pasażerem Prometeusza. Movieman

Gatunek
Sci-Fi, Horror, Przygodowy
Słowa kluczowe
robot, obcy, naukowiec, przyszłość zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2017-05-12 (kino), 2017-05-04 (świat)
Dystrybutor
Imperial - CinePix
Wytwórnia
Scott Free Productions
Twentieth Century Fox Film Corporation
Brandywine Productions zobacz więcej
Kraj produkcji
USA, Australia, Nowa Zelandia, Wielka Brytania
Inne tytuły
Prometheus 2 (USA)
Alien: Paradise Lost (USA) (tytuł roboczy)
Wiek
od 15 lat
Czas trwania
122 minut
Budżet
111 000 000 USD

Wiadomości zobacz wszystkie 50 wiadomości

Recenzje

Załoga statku "Przymierze" trafia na nową planetę i nową formę życia. 8
  • 2017-05-14
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

"Obcy znów groźny"

Pamiętam ten dzień i to uczucie kiedy pierwszy raz obejrzałam film Obcy- 8 pasażer Nostromo, świat który pokazał mi tu Ridley Scott totalnie mnie wchłonął. Scenografia, zdjęcia, sam wizerunek Obcego – w pewien sposób mnie to zachwyciło było to dla mnie coś nowatorskiego, unikatowego, a zarazem bardzo pobudzającego moją wyobraźnię. Seria Obcy sprawiła, że stałam się maniakiem filmów science fiction i zaczęłam je pochłaniać w dużych ilościach z różnym skutkiem aczkolwiek zawsze z uśmiechem na twarzy. Nikt chyba nie zaprzeczy, że Obcy – 8 pasażer Nostromo to klasyk gatunku i trudno się temu dziwić. Parę lat wstecz Ridley postanowił sobie powrócić do tej historii filmem Prometeusz. Był on bardzo oczekiwany, ale oczekiwaniom niestety nie sprostał. Reżyser jednak wyciągnął konstruktywne wnioski z krytyki poprzedniego dzieła i tak swoim nowym obrazem Obcy: Przymierze powraca w wielkim stylu, prezentując podobny znany już nam specyficzny klimat serii, który uwielbiamy.

Na początku zostaje nam przedstawiona załoga statku "Przymierze", która ma zasiedlić nową planetę i stworzyć tam kolonię. Pierwsze minuty filmu i już zaczynamy przygryzać wargi gdyż dochodzi do awarii, statek zostaje uszkodzony, kapitan statku umiera, a jeden z członków wyprawy odbiera dziwny sygnał z innej planety niż ta docelowa. Wszyscy zastanawiają się nad tym czy wybrać się tam czy lecieć do ustalonego celu. Ciekawość jednak wygrywa i prawie jednogłośnie zostaje ustalona decyzja o odwiedzeniu potencjalnego nowego domu, a zarazem źródła nadawanej wiadomości. I jak się okaże, ta ciekawość będzie pierwszym stopniem do piekła. Napięcie nie maleje, po dotarciu w nowe miejsce nasi bohaterowie szybko odkrywają, że nie jest ono rajem. Dwoje ludzi zostaje zainfekowanych wirusem, z nich wydostaje się w wiadomo jaki, dość brutalny sposób obca forma życia, która oczywiście błyskawicznie atakuje naszych badaczy. Scena po scenie ocieka krwią, z ekranu wylewa się wszechogarniająca panika, groza i przerażenie. Ginie już czwórka osób, a garstka ocalałych musi walczyć o przetrwanie na nieprzyjaznym terenie. Z pomocą przychodzi im David ( Michael Fassbender ) android znany już nam wcześniej z Prometeusza, który tak naprawdę tylko gra ich przyjaciela i skrywa przerażającą tajemnicę. Mocnym atutem filmu jest właśnie to napięcie, zastanawianie się kto teraz będzie miał pecha i zginie, a wszystko to polane klaustrofobicznym klimatem i hektolitrami krwi i momentami prawdziwą jatką. Fassbender w podwójnej roli: ze swoim chłodnym spojrzeniem i nad wyraz spokojnym wyrazem twarzy jak zwykle przykuwa najbardziej naszą uwagę. Jako David – piekielnie inteligentny, zimny i wyrachowany fanatyk z misją, jako Walter – wierny, wzbudzający zaufanie, niewinny prawie jak dziecko. Dość dobrze wykreowała swoją postać Katherine Waterston jako Daniels, nie jest to może kreacja pokroju Ellen Ripley, ale ta kobieta też potrafi dokopać Obcemu i przyjemnie się na nią patrzy. Billy Crudup jako Oram gra na przyzwoitym poziomie, ale ten bohater nie ma w sobie nic wyróżniającego. Scenariusz o wiele lepiej napisany niż w poprzednim filmie – pozwala nam poznać dalsze losy Davida i doktor Shaw, lepiej wczuć się w rozterki i w to co przeżywa załoga. Dzięki niemu postacie już nie rażą w oczy brakiem logicznego zachowania jak w poprzedniej części. Jak zwykle zostają postawione filozoficzne pytania: skąd pochodzimy?, kto nas stworzył?. Człowiek stał się stwórcą, stworzył androidy, które mogą stworzyć rasę likwidującą ludzkość. Czy rzeczywiście jesteśmy niezastąpieni jak nam się wydaje?. Czy nie lepiej zatroszczyć się o własną planetę zamiast szukać nowego domu, który może na przykład okazać się dla nas zagładą?. Czy zabawa w Boga, może skończyć się dla nas tragicznie?. Te pytania rodzą się w głowie w trakcie i po oglądaniu Obcego: Przymierze. Sam tytułowy Alien mrozi krew w żyłach, jest zwinny, ma jaśniejszy kolor, próbuje stać na dwóch nogach niczym człowiek – idealna maszyna do zabijania. Maszyna, którą poniekąd stworzył i w której pokłada swoje chore nadzieje David. Końcówka filmu jest dość zaskakująca, rodzi pytania o dalsze losy ludzi jak również otwiera furtkę do rozpoczęcia nowego rozdziału tej historii. Muzyka autorstwa Jeda Kurzel'a idealnie podkreśla charakter poszczególnych scen. Zapierające dech w piersiach zdjęcia Dariusza Wolskiego pozwalają zachwycić się monumentalnością i rozmachem tego obrazu.

Obcy: Przymierze nie dorównuje jeszcze poziomem Obcy – 8 pasażer Nostromo, aczkolwiek to film bardzo dobry, który większość fanów kina science fiction będzie oglądała z wypiekami na twarzy. Mamy tu bowiem podobny klimat z elementem dreszczyku, silnie zarysowane zapadające w pamięci główne postaci i fabułę stawiającą przed nami kolejne frapujące pytania i refleksje. Dostałam to czego oczekiwałam, mam nadzieję wracać do tego filmu jak najczęściej.

2 z 3 osoby uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Czy wiesz, że?

Ciekawostka

Rebecca Ferguson miała zagrać główną rolę żeńską, ale ostatecznie zagrała ją Katherine Waterston. zobacz więcej

Powiązane filmy Zobacz wszystkie 9 powiązanych

Komentarze 13

Avatar square 200x200

Arne 2017-06-15

Jestem rozczarowany, niewiele zostało z klimatu Obcego 8 pasażera, nawet Prometeusz był lepszy

Simon_Says 2017-07-28 2

Sam ALIEN całkiem znośny, ale dlaczego kolejny raz Ridley za bohaterów robi bandę kompletnych idiotów??? Niech Scott przeżuci się na komedie z Sandlerem, bo jego filozoficzne wstawki i przemyślenia są na poziomie przedszkola

Asmodeusz Simon_Says 2017-08-05 7

Taka tendencja żeby bohaterowie popełniali bzdurne błędy,które doprowadzą ich do smutnego końca. Sam film oglądało sie całkiem dobrze do momentu pokazania tych pseudo ojców ludzkości

Simon_Says Asmodeusz 2017-10-13 2

@Asmodeusz Tendencja??? Kurwa, to mieli być wybrańcy, najlepsi z najlepszych!!! Gówno prawda, Scott po raz kolejny zastosował zabieg: zrobię z bohaterów idiotów, a scenariusz dopasuję do nich. Tylko co wychodzi? Że reżyser zekranizował debilny scenariusz. Patrz Wrong Turn 3, 4, 5 czy ile tego było. Nie takiego poziomu po Ridleyu się spodziewałem:( Naprawdę dobrze oglądało Ci się film, w którym zachowanie głównych bohaterów uwłaczało Twojej inteligencji? Powiedz, czy seans który gardził Twoim poczuciem używania mózgownicy w trakcie jego oglądania był dla Ciebie udany?

i_darek1x 2017-07-06 5

Ridley Scott czyli efektowny film ! Scenografia robi wrażenie ! Jedynie ten scenariusz momentami przynudza ! Obsada też niczego sobie ! A Michael Fassbender w "Prometeuszu" i w "Obcy: Przymierze" ma prawie identyczne role ,tylko w tym drugim ma jeszcze klona ;) Lekka przesada ! Jeszcze co do obsady to mogli sobie darować aktora :Danny McBride jakiś taki burak ! ;) Ogólnie film średni ale kontynuacja wskazana !

Simon_Says i_darek1x 2017-07-28 2

@i_darek1x Danny McBride to jedyna postać, której można by w tym filmie w jakiś sposób kibicować jak dla mnie

Simon_Says i_darek1x 2017-10-13 2

@i_darek1x Aha. Fassbender gra tą samą postać buraku! Co za brak merytorycznego przygotowania przed wypowiedzeniem opinii! Wstyd:(

MARTIN007 2017-05-28 7

FILM STARA SIĘ BYĆ TAKIM MOSTEM POMIĘDZY "KOLOROWYM" PROMETEUSZEM,A TYM CO ZAWIERA 8 PASAŻER NOSTROMO.SCENY SĄ MROCZNIEJSZE,WIĘCEJ JEST STRACHU I PRZERAŻENIA,BUDOWANE W KLAUSTROFOBICZNYCH POMIESZCZENIACH.WIĘKSZA DAWKA BRUTALNOŚCI,WRAZ SZYBKIMI AKCJAMI.FASSBENDER DOBRZE GRA SWOJĄ ROLE I O DZIWO WATERSTON TRZYMA POZIOM.MUZYKA, ZDJĘCIA I SCENOGRAFIA NA DUŻY PLUS.MINUSEM JEST TO ŻE SCOTT ODCINA SIĘ OD NIESWOICH FILMÓW Z SERII.SCENARIUSZ W PEWNYCH MOMENTACH JEST ŹLE ROZPISANY ORAZ POWINNI WYCIĄĆ JEDNĄ SCENE Z "MAŁYM"OBCYM.FILM TAK JAK POPRZEDNI ZACHWYCI I PODZIELI,ALE I TAK JEST WART ZOBACZENIA NA DUŻYM EKRANIE.

Zobacz wszystkie 3 odpowiedzi Ukryj odpowiedzi
Sheyk20 MARTIN007 2017-06-14 6

@MARTIN007 Szczerze, to nie zauważyłem w tym filmie ani scen z szybką akcją, ani budzących jakiegoś strachu, a co dopiero przerażenia. Brutalność na poziomie reszty alienów. Gra aktorska,,, niech będzie, że w normie :) Plusy i minusy zgadzam się w 100%. Ja osobiście bardzo, ale to bardzo się zawiodłem na tym filmie. Niestety wg mnie, to kolejny przykład na to, że nie każde "ciągnięcie" serii na siłę musi się udać.

Simon_Says Sheyk20 2017-07-28 2

@Sheyk20 To tak jak ja! Szkoda że Ridley z jednej strony blokuje projekt Neilla Blomkampa, a w zamian daje widzom taką papkę bez emocji! Chyba zdawał sobie sprawę, że jego film jest bardzo słaby i nie wytrzymałby porównania z czymkolwiek, co działoby się w tym samym universum. Dlatego za wszelką cenę nie pozwolił Blomkampowi na jego własny film o Alienie

Simon_Says MARTIN007 2017-10-13 2

@MARTIN007 Ciekawe spostrzeżenie dotyczące pomostu. Ciekawa interpretacja. Coś w tym jest. Lecz jeśli taka była intencja reżysera, to niestety dla mnie niezbyt udana. Bo, żeby zrobić pomost prowadzący do Nostromo, trzeba by zrobić film chociażby przyzwoity, w odróżnieniu do Prometeusza i arcydzieła w postaci 8mego pasażera. A dostaliśmy gniot gorszy od filmów klasy "ź"

tjindy 2017-07-16 8

Nie patrząc przez pryzmat poprzednich filmów mogę spokojnie dać wysoką notę. Porównując z poprzednimi filmami, nadal się broni nieźle. Brakowało mi trochę rozwinięcia niektórych postaci, muzyka fajna, sceny nie przekombinowane. Dam 8/10. Spodobał mi się ten mix gatunków sf.

Simon_Says tjindy 2017-10-13 2

@tjindy Wysoka nota? Brawo Ty. Wykorzystanie mózgu: -1 procent.

Współtworzą