Tin i Tina —
Praktycznie każda scena jest przerysowana i skupia się na ożywieniu atmosfery. Niestety, zachowanie dzieci w filmie jest bardzo nierealistyczne. Niektóre sceny są bardzo drastyczne i nieetyczne.
przeczytaj recenzję
Krew i złoto —
Jeśli lubicie drugowojenne kino akcji, gdzie nie wszystko musi mieć sens, to ta propozycja na Netflix może być godna uwagi.
przeczytaj recenzję
Super Mario Bros. Film —
Jest to też film przepięknie wykonany od strony technicznej. Jakość animacji jest na światowym topie, a dubbing w wersji oryginalnej (na takiej byliśmy) jest naprawdę udany.
przeczytaj recenzję
Mała syrenka —
„Mała syrenka” jest filmem tak udanym, że z pewnością pójdziemy sprawdzić polski dubbing, ponownie bawiąc się na seansie jak dzieci.
przeczytaj recenzję
Dzień Matki —
„Dzień Matki” to koszmar, który lepiej omijać z daleka, ale wiecie co jest tutaj najgorsze? Twórcy mają czelność sugerować nam sequel!
przeczytaj recenzję
Szybcy i wściekli 10 —
Choć film oglądaliśmy w wersji IMAX efektowne sceny przeplatały się z dłużyznami i nużącymi dialogami ekspozycyjnymi. Może ciekawiej zrobi się w 11. odsłonie?
przeczytaj recenzję
Matka —
Choć fabuła jest boleśnie przewidywalna, to film ratuje wartkie tempo akcji. Niestety po interesującym początku, w drugim akcie wszystko zaczyna zwalniać.
przeczytaj recenzję
Osiem gór —
Poprzez majestatyczne krajobrazy czy klimatyczną muzykę jest jak medytacja i powiew świeżego powietrza. Powolne kadry zmuszają do skupienia uwagi na danej scenie i kontemplacji przeżyć bohaterów.
przeczytaj recenzję