Dungeons & Dragons: Złodziejski honor —
Ogromna ilość fantastycznych stworzeń, które wykonano w CGI, jak też w postaci animowanych kukiełek, potęguje nasz szacunek do tego, z jakim serduchem i zaangażowaniem pracowała ekipa.
przeczytaj recenzję
Zabójcze wesele —
Niby niespełna 90-minutowy seans mija nam szybko, ale zabawy przy tym nie ma zbyt wiele. Na plus zaliczyć możemy całkiem efektowne sceny akcji z finału na Wieży Eiffla albo pościg uliczkami Paryża.
przeczytaj recenzję
Kill Boksoon —
Nie tylko choreografia starć jest na wysokim poziomie, ale też (a może przede wszystkim) strona wizualna. Zdjęcia to często istne dzieła sztuki.
przeczytaj recenzję
John Wick 4 —
Chad Stahelski w „John Wick 4” chciał nie tylko pokazać nam bardziej spektakularne sceny akcji niż w poprzednich odsłonach, ale też sprawić, aby widzowie bali się o sukces misji tytułowego bohatera.
przeczytaj recenzję
Syn —
Jedynym zarzutem może być zbyt delikatne pokazanie trudnego tematu depresji. Niektóre wątki związane z emocjami Nicholasa powinny być dokładniej pokazane, co wzbudzałoby większy niepokój.
przeczytaj recenzję
Luther: Zmrok —
„Luther: Zmrok” jest nie tylko kryminałem, ale też rasowym thrillerem, który szybko zaczyna nas wciągać i trzyma w napięciu do samego końca.
przeczytaj recenzję
Imperium światła —
„Imperium światła” to nie jest film wybitny, bo ma swoje problemy i nie do końca wie o czym chce być, opowiadając kilka historii jednocześnie.
przeczytaj recenzję