Hiacynt —
Film najciekawszy jest w aspektach, które niewiele mają wspólnego z kinem gatunkowym. Opowiada o cynizmie władzy, która pogrążona w zdegenerowanej degrengoladzie jeszcze nie wie, że chyli ku upadkowi
przeczytaj recenzję
Wszystko poszło dobrze —
Film Ozona do złudzenia przypomina słodko-gorzki feel-good movie. Problem w tym, że opowiada o trudach starości i problemie eutanazji. Film na poprawę humoru o śmierci? Takie rzeczy tylko we Francji
przeczytaj recenzję
Trzy piętra —
To najgorszy film Nanniego Morettiego od dawna, przynajmniej od czasu, gdy zaczęto go zaliczać do czołówki europejskich autorów
przeczytaj recenzję
Zola —
To opowieść, której potrzeba rozmachu hollywoodzkiej pierwszej ligi, a reżyserska maestria Bravo to ewentualnie średniawka drugiej
przeczytaj recenzję
Titane —
Wydaje się, że reżyserka płynie po powierzchni, tworząc efektowne obrazy, kolorując neonowymi barwami i podpierając się popularnymi piosenkami
przeczytaj recenzję
Ćmy —
Stasik opowiada szorstko, niekonwencjonalnie, wyrywając nas z oczywistości patrzenia. Symbolika, obrazy, formalne eksperymenty nie są w równym stopniu tutsj celne
przeczytaj recenzję
Bo we mnie jest seks —
Film jest wręcz absurdalnie zły, nie udało się w nim absolutnie nic, a ambicje i potencjał były spore. Cofa polską kinematografię o jakieś dwadzieścia lat.
przeczytaj recenzję
W pętli ryzyka i fantazji —
Formalny minimalizm pozwolił skumulować emocje, które nigdy na ekranie nie eksplodują, ale pod materią słów są bardzo dobrze wyczuwalne
przeczytaj recenzję
W drogę! —
To porywające, brawurowe kino drogi, które ma w sobie szaleństwo młodości, ale również dojrzałość proponowanej refleksji. Niby kolejny film drogi, ale takiej przejażdżki jeszcze nie przeżyliście!
przeczytaj recenzję