Trzy billboardy za Ebbing, Missouri —
To właśnie w tych nieustannie wywoływanych wątpliwościach, myleniu tropów, dworowaniu sobie z przyzwyczajeń widzów i zaskakiwaniu nagłymi przemianami bohaterów tkwi największa siła „Trzech billboardów…”.
przeczytaj recenzję
Cudowny chłopak —
Wiele jest filmów o dobru, ale niewiele o dobroci – takiej zwyczajnej, codziennej, bezinteresownej, ale chyba właśnie najbardziej pożądanej. „Cudowny chłopak” jest właśnie takim filmem.
przeczytaj recenzję
Gniew —
„Gniew” należy więc rozpatrywać jako film straconych szans – przede wszystkim na stworzenie dzieła, które w nowy, odkrywczy i angażujący sposób rozprawi się z wyjątkowo ważnym tematem.
przeczytaj recenzję
Gra o wszystko —
„Gra o wszystko” broni się jako wizualno-literacki majstersztyk, pełen ostrych dialogów, trafnych zbitek montażowych, znaczących ruchów kamery i przemyślanych aktorskich gestów.
przeczytaj recenzję
Król rozrywki —
Musicalowa forma miała więc maskować nie tylko techniczne potknięcia, ale również, a może właśnie przede wszystkim, etyczne nadużycia. Okazała się przy tym nadmiernie wystylizowanym, feerycznym, a przy tym przekłamującym rzeczywistość oszustwem.
przeczytaj recenzję
Gwiezdne wojny: Ostatni Jedi —
„Ostatni Jedi”, wbrew tytułowi, to prawdziwy początek nowego rozdania w świecie Gwiezdnych Wojen. Dopiero ta część ustanawia zasady gry, inaczej rozmieszcza akcenty, na co innego zwraca uwagę.
przeczytaj recenzję
Na karuzeli życia —
Allen tworzy się kameralny dramat, minimalizuje scenografię, ogranicza fabularne wątki i koncentruje na kilku bohaterach, to trzeba z kreowanej sytuacji wycisnąć maksimum emocji – tych jednak zabrakło.
przeczytaj recenzję
Coco —
Film Unkricha być może nie grzeszy narracyjną innowacyjnością, czy wyjątkową fabularną oryginalnością, ale nie taki był cel. „Coco” jest niezwykle starannie pomyślaną, imponującą intelektualnie sagą rodzinną.
przeczytaj recenzję