365 dni —
Kobiece fantazje są sprowadzane do spaceru po butikach, dziewczyny gangstera i seksu na jachcie. A ten Massimo to diabeł, który to uosabia.
przeczytaj recenzję
Kłamstewko —
Lulu Wang zrealizowała obraz dojrzały, traktujący o wartościach rodzinnych i niejednoznacznej roli kłamstwa, jednocześnie będący zderzeniem różnych kultur.
przeczytaj recenzję
Małgosia i Jaś —
Od połowy filmu intelektualną rozrywkę zastępują nam tanie chwyty pojawiające się wielokrotnie w produkcjach na pograniczu horroru i fantastyki, takie jak nadprzyrodzone zjawiska, duchy, zjawy i elementy gore.
przeczytaj recenzję
Małe kobietki —
Greta Gerwig opowiedziała znaną historię w taki sposób, że chcielibyśmy zostać z tymi bohaterkami na dłużej. Uchwyciła esencję młodości oraz dorastania kończącego się zderzeniem z dorosłością.
przeczytaj recenzję
Głębia strachu —
W obliczu wszystkich styczniowych premier, buzzu oscarowego i faktu, że rzeczywiście jest teraz co oglądać, Głębia strachu, jawi się jako jakiś zagubiony diabełek, który przyszedł popsuć widzom ten naprawdę dobry początek roku.
przeczytaj recenzję
Richard Jewell —
Bardziej niż wizualne atrakcje liczą się jednak błyskotliwie napisane dialogi wypełnione wzajemnymi uszczypliwościami. Przy całym bagażu dramatycznym udało się odnaleźć sporo humoru.
przeczytaj recenzję
Bad Boys for Life —
Otrzymaliśmy kino sensacyjne świadome zmieniających się czasów oraz aktorów rozliczających się z przemijaniem. W dwóch słowach po prostu quality time.
przeczytaj recenzję
Doktor Dolittle —
Doktor Dolittle działał chyba jedynie na papierze. Sam scenariusz to wyjątkowe pójście na łatwiznę, gdzie wszystko od razu staje się oczywiste, a bohaterowie uganiają się za kolejnymi macguffinami.
przeczytaj recenzję
Psy 3. W imię zasad —
Trudno jest wejść w atmosferę filmu, który od samego początku zaznaczy nam, że jego intryga jest dość mało sensowna a w dodatku pozbawiona celu.
przeczytaj recenzję