Mroczna Phoenix nie jest najgorszym filmem superbohaterskim – przypuszczam, że nawet w tym roku znajdzie się coś słabszego albo na zbliżonym poziomie – ale do czołówki mu równie daleko.
przeczytaj recenzję
Możemy mówić o sporym szczęściu, bo trudno o tak bliskie ideału zakończenie w przypadku kilkunastu lat różnicy pomiędzy serialem a jego filmowym zakończeniem.
przeczytaj recenzję
Bong Joon-ho pokazuje w swoim najlepszym jak do tej pory filmie, że jest mistrzem budowania napięcia, łączenia powagi z humorem, kreatywnego opowiadania historii i tworzenia postaci.
przeczytaj recenzję
Filmowy Aladyn to trochę taka książka z piękną, skórzaną okładką przyozdobioną szmaragdami, której treścią okazują się infantylne bajki spisane przez sześciolatków.
przeczytaj recenzję
Na pewno jest to na tyle satysfakcjonująca produkcja, uratowana szokującym finałem, że jesteśmy w stanie wybaczyć wiele jej twórcy. Bo wiemy, że będzie nas w stanie jeszcze nie raz zaskoczyć.
przeczytaj recenzję
Jest to obraz na tyle uniwersalny, że nie trzeba w ogóle znać się na piłce nożnej, aby zaangażować się w tą fascynującą niczym dreszczowiec historię.
przeczytaj recenzję
Jeżeli Rocketman ma być pretekstem do zainteresowania widzów do lepszego poznania twórczości Eltona Johna, film spełnia swoje zadanie doskonale.
przeczytaj recenzję
Podany w sosie kina klasy B film, z efektami specjalnymi o wątpliwej jakości, The Dead Don’t Die nigdy nie będzie klasykiem gatunku, a raczej ciekawostką, nawet w bogatym dorobku Jarmuscha.
przeczytaj recenzję