Zagładnicy: Sezon 1 —
"Zagładnicy" nie są powiewem świeżości w temacie seriali animowanych. To bardziej takie znajome, niezdrowe, ale za to przepyszne jedzenie, do którego miło jest od czasu do czasu powrócić – tyle że ugotowane przez innego kucharza. Ja czuję się najedzony.
przeczytaj recenzję
Sojusznicy —
Dwie godziny niczym nieskrępowanej zabawy. Scenariuszowi przydałoby się kilka dodatkowych szlifów, ale nawet tylko to, co dostaliśmy wystarcza, aby spędzić przed telewizorem sympatyczny czas.
przeczytaj recenzję
Historie równoległe —
"Historie równoległe" w połowie zapominają, że miały być równoległe, za to stają się znacznie ciekawsze. Film Asghara Farhadiego jest trochę nierówny, ale moim zdaniem wciąż całkiem interesujący.
przeczytaj recenzję
Martwe zło: Ogień —
Klaatu verata nikto! Czy jakoś tak. I bum, dostajemy blisko dwugodzinną rzeź, podczas której ludzie się bronią, demony atakują i nie dzieje się już nic innego. Przed kompletną porażką ratuje go trochę dobrze zrealizowana warstwa wizualna.
przeczytaj recenzję
Vaiana —
Jest to z grubsza ten sam film, co dziesięć lat temu, więc i ocena pozostaje ta sama. To po prostu inny sposób na obejrzenie tego samego filmu. Tylko i aż tyle.
przeczytaj recenzję
Zaproszenie —
Olivia Wilde zaprasza nas na swój najnowszy film, „Zaproszenie” i wszyscy fani dobrych komedii powinni z tego zaproszenia skorzystać. Cztery osoby, jedno mieszkanie i tona śmiechu oraz niezręczności.
przeczytaj recenzję
Elle: Sezon 1 —
To jednocześnie jest i nie jest ta Legalna Blondynka, którą poznaliśmy ćwierć wieku temu. Minetree jest doskonałą kalką Reese Witherspoon, ale fabuła nie próbuje nawet udawać oryginalnego filmu.
przeczytaj recenzję
Stamtąd: Sezon 4 —
Jeśli jesteście gotowi na dogłębną, surową wiwisekcję ludzkiego strachu, platforma HBO Max serwuje wam w tym sezonie wybitne pod względem realizacyjnym danie.
przeczytaj recenzję
Enola Holmes 3 —
Niemal definicja średniaka, na którego zapewne nikt nie zwróciłby uwagi, gdyby nie znane nazwiska (zarówno w obsadzie jak i w tytule). Fani i tak sprawdzą, ale reszcie raczej nie polecam.
przeczytaj recenzję
Minionki i straszydła —
Kolorowa, zabawna i momentami bardzo kreatywna jazda bez trzymanki, która zaczyna jako list miłosny do kina, ale kończy już bardziej przewidywalnie.
przeczytaj recenzję