Niecałe dwie godziny strzelania, eksplozji, kłótni i testosteronu. Można obejrzeć, jeśli ktoś ma czas i lubi takie klimaty, acz, jak dla mnie, trochę za mało mięsa jest na tych metaforycznych kościach, by warto było się za nie brać.
przeczytaj recenzję