Drzewa pokoju —
Nie są łatwym ani przyjemnym filmem, ale i tak warto go obejrzeć. To bardzo dobrze zrealizowana, trzymająca w napięciu historia, która w takiej, czy innej formie, naprawdę się wydarzyła.
przeczytaj recenzję
Rzut życia —
„Rzut życia” to pełen klisz, formuliczny film o koszykówce z Sandlerem… I jest absolutnie przyjemną komedią sportową pełną serca i sportowej radości. Będzie w sam raz na spokojny, wieczorny seans.
przeczytaj recenzję
Goliat —
To dobre, zaangażowane kino ekologiczne, dowodzące raz kolejny, że problem tego świata to coś, co dotyczy nas wszystkich. Jako lekcja 101 na temat ekologii – sprawdza się nieźle.
przeczytaj recenzję
Matka idealna —
Całkiem intrygująca opowieść o kobiecie próbującej udowodnić, że jej córka nie jest winna zarzucanym jej czynom, po drodze dowiadującej się jak mało o niej wie.
przeczytaj recenzję
Prehistoryczna planeta —
Jest absolutnie fenomenalną, pod pewnymi względami pionierską produkcją, która może okazać się zwyczajnie nudna dla kogoś, kto nie odróżnia brontozaura od brachiozaura.
przeczytaj recenzję
Irma Vep —
Rozgrzebana fabuła i plejada raczej mało sympatycznych postaci sprawiają, że kolejne zwroty akcji bardziej mnie denerwują, niż intrygują – choć trzeba przyznać, że czysto ilościowo trochę ich jest.
przeczytaj recenzję
Lśniące dziewczyny —
Trzyma w napięciu od pierwszego do ostatniego odcinka. Interesujący materiał oryginalny i dobra realizacja sprawiły, że na Apple TV+ możemy zobaczyć kolejny przyzwoity serial.
przeczytaj recenzję
Kulawe konie —
Jeżeli preferujecie szpiegowskie produkcje z nutką współczesności i ciętym humorem, „Kulawe konie” są właśnie dla Was. To przyzwoity i solidny miniserial z bardzo dobrą obsadą.
przeczytaj recenzję
Kontrola —
Kończy się bardzo solidnym, czwartym sezonem. Historia jest tak zwarta, jak nigdy dotąd, pełna uroczych momentów, oferująca kilka ciekawych spostrzeżeń. Serial o ludziach i dla ludzi.
przeczytaj recenzję