Wakacyjni przyjaciele —
Ograna do bólu sztampa, która nie oferuje nawet przyzwoitej rozrywki. Banalna amerykańska komedia dla dorosłych, która bardziej wywołuje zażenowania niż śmiech.
przeczytaj recenzję
Cały on —
Jest niczym innym jak filmem, który na spokojnie mógłby polecieć w sobotnie popołudnie na Disney Channel. To właśnie tam jest jego grupa docelowa. Dorosły i świadomy widz nie ma czego w nim szukać.
przeczytaj recenzję
Candyman —
Fani horroru będą pewnie zachwyceni tym, że DeCosta każde zabójstwo ukazuje w bardzo brutalny i krwawy sposób. Nie ucieka z kamerą gdzieś na zachlapaną krwią ścianę czy fotel.
przeczytaj recenzję
Kraj —
Nie wszystkie historie są na dobrym poziomie, zdarzają się słabsze lub gorzej opowiedziane, ale wciąż jako całość „kRAJ” się bardzo dobrze broni.
przeczytaj recenzję
Zupa nic —
„Zupa nic” to zbór gagów wyśmiewających komunę. Niestety, jedynie część z nich jest trafiona. Brakuje tu jakiejś spójnej opowieści.
przeczytaj recenzję
Zabójczy koktajl —
Bardzo nierówna rzecz, obok nieudanych pomysłów, pustej specyficzności za wszelką cenę chcącą udawać Tarantino i przeciętnej realizacji scen akcji, są dobre pomysły i rozwiązania wywołujące emocje.
przeczytaj recenzję
Theo i jego metamorfozy —
Film traktuje o dorastaniu, samodzielności i pragnień seksualnych, co jest bardzo trudne w tak złożonej narracji. Nie wszystkie wątki wybrzmiewają, a metamorfozy nie są wystarczająco dosadne
przeczytaj recenzję