The Yin Yang Master —
Większość filmu jest pusta i sztucznie przedłużana. Najgorsze, że gdy reżyser odsłania karty oczywistości swojej fabuły, rzeczywistość staje się w niej okrutnie ckliwa i smętna.
przeczytaj recenzję
Miłość do kwadratu —
„Miłość do kwadratu” nie jest najgorszą komedią romantyczną, jaką widziałem. Film ogląda się lekko, szybko i bez uczucia zażenowania, a do tego ładnie wygląda.
przeczytaj recenzję
Tani cwani —
Melancholijna, słodko-gorzka historia o poszukiwaniu siebie w dziwnym świecie i jednocześnie smutny dowód na to, że nie trzeba przemocy by zafundować komuś traumę na resztę życia.
przeczytaj recenzję
Nowiny ze świata —
Klasyczny western, który niezbyt dużo wprowadza do swojego gatunku, ale zachwyca formą, zdjęciami, grą aktorską oraz niebanalną refleksją na temat podziałów wewnątrz kraju.
przeczytaj recenzję
Space Sweepers —
Przepiękny, dopracowany, widowiskowy w swojej kameralnej otoczce i w żadnej mierze nie odstający od standardów, do jakich są przyzwyczajeni widzowie gatunku.
przeczytaj recenzję