Margo jest spłukana: Sezon 1 —
Serial najbardziej wciąga od połowy, kiedy wszystkie wątki i postacie zaczynają się kumulować i nabierają emocjonalnego ciężaru. Główny temat został przez twórców udźwignięty.
przeczytaj recenzję
Wielka mała koza —
Film, na którym dobrze będą się bawić zarówno dzieci, jak i rodzice. Jestem przekonany, że na jednym seansie się nie skończy. A świat przedstawiony w tej historii jest na tyle rozbudowany, że bez trudu można sobie wyobrazić kolejne części czy spin-offy. Niekoniecznie z tymi samymi bohaterami.
przeczytaj recenzję
Głos Hind Rajab —
„Głos…” nie jest dla widza o słabych nerwach. Nie chodzi o to, co widać na ekranie – bo nie pojawia się nic strasznego – lecz o to, co się dzieje i o to, co słyszymy. To przeraża bardziej niż najstraszniejszy horror. Nasza wyobraźnia w połączeniu z magią kina daje dobry i niezapomniany seans.
przeczytaj recenzję
Z popiołów: Podziemna pułapka —
"Z popiołów: Podziemna pułapka" to produkcja nieudana. Jedynym elementem wartym uwagi był pomysł, którego realizacja pozostawiała wiele do życzenia. Szkoda, ponieważ był w tym filmie potencjał na ciekawą opowieść.
przeczytaj recenzję
Pomocy —
Asem w rękawie Raimiego jest operator. Bill Pope w znakomity sposób ukazuje w kadrach rajską wyspę – jej zieleń, spokój, ale i to bardziej brutalne, niemal zabójcze oblicze. Siedząc w fotelu, można wręcz poczuć klimat tego miejsca. Wszechobecny piasek jest niemal namacalny.
przeczytaj recenzję
Powrót do Silent Hill —
Silent Hill to znana marka w świecie gier, więc nie dziwi, że po raz kolejny podjęto próbę adaptacji filmowej. Pomimo dobrych intencji twórców nie warto było czekać 14 lat na powrót do tej opowieści.
przeczytaj recenzję
Ekipa wyburzeniowa —
Kawał dobrego kina akcji. Momoa i Bautista tworzą świetny duet, który chciałoby się oglądać częściej – znakomicie ze sobą współgrają, a scenariuszowo film bawi się stereotypami w sposób świadomy i przemyślany. Sceny walk są jasnym punktem produkcji, a momentami dobrze działający humor spina całość.
przeczytaj recenzję
90 minut do wolności —
Nie ogląda się źle, ale biorąc pod uwagę sposób wykorzystania AI w fabule i końcowe wnioski, całość pozostawia spory niesmak. Kulminacja jest tak banalna tematycznie, że trudno przymknąć oko i pomyśleć: „w porządku”.
przeczytaj recenzję
Fałszerz —
Czy można powiedzieć, że Fałszerz gra na nostalgii widza? Jak najbardziej. To typowy włoski film teoretycznie operujący na stereotypach dotyczących typowej małej mafijnej grupy.
przeczytaj recenzję
Dobry wieczór, dobry dzień —
Film ważny i mocny w przekazie. Pozwala wiele zrozumieć, ale też przeraża, bo ta walka o przetrwanie i wolność oparta jest na prawdziwych wydarzeniach – świadomość tego jeszcze wzmacnia ich grozę.
przeczytaj recenzję