Opresyjnej i wyzbytej umowności estetyki „Piły” ciąg dalszy - „Zakon Świętej Agaty” jest niespecjalnie krwawy, ale męczący i do bólu schematyczny już tak.
przeczytaj recenzję
Produkt sprzedający produkty, momentami trochę zbyt rozbuchany, ale przez cały seans czuć, że pracowali nad tym goście, którzy nie potrzebują instrukcji, żeby dobrze bawić się w kino
przeczytaj recenzję
Ciche, kameralne kino przyjemnie hipnotyzuje widza, który tonie w kontemplacyjnej opowieści niczym w grubej warstwie delikatnego śniegu.
przeczytaj recenzję
Nie pozostaje nic innego, jak dać szansę tej zgranej ekipie, która opowiedziała swoją bajeczkę o miłości. Może i banalną, ale przy tym szczerze uśmiechniętą.
przeczytaj recenzję
Mimo wszystko warto przetasować w swoich dłoniach te oblane krwią karty historii choćby po to, aby zrozumieć, że wielkie historyczne spory mogą mieć swoje źródło w bardzo małych ludzkich przywarach.
przeczytaj recenzję