Blogfilmowy24

źrodło
Recenzje 261
Moja staruszka
W film Israela Horovitza można patrzeć jak w obrazek. Sceny jedna po drugiej układają się w słodko-gorzki komentarz o ludziach, którzy tylko dla siebie wydają się zapomniani. przeczytaj recenzję
Marcin Stasiowski
9
Party i narty
Można się nabrać, że fabuła ma mieć związek z pokazaniem, jak nasi dzielni protagoniści walczą z wrogiem, ale tak naprawdę to nie ma większego znaczenia. Są za to piersi, małe i duże… przeczytaj recenzję
Marcin Stasiowski
2
Prywatka
Mimo różnych tonacji nie kręci się jednak tak żywiołowo, by można by zostać owiniętym nią wokół palca. Problemy nastolatków w domu i w szkole są stałe i reżyser żadnego tak bardzo nie uwypukla. przeczytaj recenzję
Marcin Stasiowski
5
Naprzód
Kolejny film od Disneya, który z lekkością rozpędza chmury niepewności i poprzez zabawę uczy jak można zmienić przeszłość. przeczytaj recenzję
Marcin Stasiowski
8
Bloodshot
Nie jest tak krwiście ciepły, jakby sugerował to jego tytuł. Schemat, który nie nudzi jednak tak, żeby wyłączyć go po kilkunastu minutach. Ale żeby o nim szybko zapomnieć, już tak. przeczytaj recenzję
Marcin Stasiowski
5
Darling
Film Schlesingera nawet jak zaczyna nudzić, to wystawia swój najpotężniejszy oręż. Dla tych, którym zależy jednak na większej ilości piętrowych intryg polecam inne filmy. przeczytaj recenzję
Marcin Stasiowski
5
Córki ognia
Carri nie trzyma w niepewności. Otwiera swoją historię w taki sposób, że na niedomówienia nie ma miejsca. Jednak pomiędzy kolejnymi przystankami: gorącymi krajobrazami, muzyką nie dzieje się nic. przeczytaj recenzję
Marcin Stasiowski
5
Supernova
W filmie nie zobaczy gwiazd świecących najbardziej na polskim firmamencie. Nie znaczy to jednak, że aktorzy nie podołali. Podołali, a niektórzy fenomenalnie odegrali swe role. przeczytaj recenzję
Marcin Stasiowski
7
The Grudge: Klątwa
Stanowi kolejną cegiełkę do tego, że nie powinno się za często ruszać oryginałów. Nie ma bowiem nic gorszego niż pamięć widzów do sennych koszmarków i tych, którzy je nakręcili. przeczytaj recenzję
Marcin Stasiowski
4
I Bóg stworzył kobietę
Nie byłby tak lekki w oglądaniu, gdyby reżyser nie zatrudnił De Mornay. Na ekranie uwodzi, trzymając na barkach cały film, pozwala mu spokojnie płynąć. przeczytaj recenzję
Marcin Stasiowski
7

Proszę czekać…