W film Israela Horovitza można patrzeć jak w obrazek. Sceny jedna po drugiej układają się w słodko-gorzki komentarz o ludziach, którzy tylko dla siebie wydają się zapomniani.
przeczytaj recenzję
Można się nabrać, że fabuła ma mieć związek z pokazaniem, jak nasi dzielni protagoniści walczą z wrogiem, ale tak naprawdę to nie ma większego znaczenia. Są za to piersi, małe i duże…
przeczytaj recenzję
Mimo różnych tonacji nie kręci się jednak tak żywiołowo, by można by zostać owiniętym nią wokół palca. Problemy nastolatków w domu i w szkole są stałe i reżyser żadnego tak bardzo nie uwypukla.
przeczytaj recenzję
Nie jest tak krwiście ciepły, jakby sugerował to jego tytuł. Schemat, który nie nudzi jednak tak, żeby wyłączyć go po kilkunastu minutach. Ale żeby o nim szybko zapomnieć, już tak.
przeczytaj recenzję
Film Schlesingera nawet jak zaczyna nudzić, to wystawia swój najpotężniejszy oręż. Dla tych, którym zależy jednak na większej ilości piętrowych intryg polecam inne filmy.
przeczytaj recenzję
Carri nie trzyma w niepewności. Otwiera swoją historię w taki sposób, że na niedomówienia nie ma miejsca. Jednak pomiędzy kolejnymi przystankami: gorącymi krajobrazami, muzyką nie dzieje się nic.
przeczytaj recenzję
W filmie nie zobaczy gwiazd świecących najbardziej na polskim firmamencie. Nie znaczy to jednak, że aktorzy nie podołali. Podołali, a niektórzy fenomenalnie odegrali swe role.
przeczytaj recenzję
Stanowi kolejną cegiełkę do tego, że nie powinno się za często ruszać oryginałów. Nie ma bowiem nic gorszego niż pamięć widzów do sennych koszmarków i tych, którzy je nakręcili.
przeczytaj recenzję
Nie byłby tak lekki w oglądaniu, gdyby reżyser nie zatrudnił De Mornay. Na ekranie uwodzi, trzymając na barkach cały film, pozwala mu spokojnie płynąć.
przeczytaj recenzję