Oczywiście „Hiacynt” jest w każdym wymiarze, w każdym aspekcie dziełem poprawnym. Ale jednak radykalna, formalistyczna wręcz poprawność jest dla całości zabójcza.
przeczytaj recenzję
Szerokiej drogi to bardzo interesująca propozycja, nie tylko dla fanów kina azjatyckiego. Tajwański film powinien przypaść do gustu każdemu, kto nie liczy jedynie na nieangażujące widza sceny akcji.
przeczytaj recenzję
Czynniki ludzkie to ciekawie skonstruowany i dość dobrze poprowadzony film. Niestety, zabrakło tu właściwej, wciągającej fabuły, która potrafiłaby należycie zaangażować widza.
przeczytaj recenzję
Najnowsze dzieło Weerasethakula to film-zagadka, której rozwikływanie pozostawia więcej pytań niż odpowiedzi. Co do jednego można być jednak pewnym – to również unikalne filmowe doświadczenie.
przeczytaj recenzję
Nie jest najbardziej przenikliwym filmem z tej półki, ale definitywnie potrafi złapać to wrażenie pogmatwanego świata, w którym tak zagubionym młodym ludziom uczucie drugiego należy się jak psu zupa.
przeczytaj recenzję
Drive My Car pokazuje, że z odpowiednią pomocą zaleczenie złamanych serc wcale nie okaże się niemożliwe. Najważniejsze jest znalezienie kierowcy, który pokieruje autem, kiedy nam już zabraknie sił.
przeczytaj recenzję
Patrząc ogólnie, dzieło Ukrainki jest bardzo ładne, estetyczne, po części wygładzone, ale to zabieg stricte upiększający film, a nie pobłażliwy dla historii.
przeczytaj recenzję
Bohaterem zrealizowanej w Meksyku produkcji jest Luis (w tej roli świetny Marcelo Ceron). Na początku „W roli głównej” widzimy go wykonującego różne czynności.
przeczytaj recenzję
Spodziewałem się, że tak interesujący temat zostanie bardziej należycie i – w efekcie – ciekawiej rozwinięty. Zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, że film trwa zaledwie nieco ponad godzinę.
przeczytaj recenzję
Wszystko poszło dobrze miało w sobie wszystko, by stać się kolejnym, prawie corocznym filmem Ozona, okrzykniętym solidną warsztatowo produkcją.
przeczytaj recenzję