Legion Samobójców: The Suicide Squad —
Jeśli nie wybrzmiało to jeszcze dość wyraźnie – kocham ten film. James Gunn jest mistrzem w swoim fachu. Jeśli ktokolwiek miałby zniwelować niesmak po najgorszej erze filmów DC Comics, to właśnie on.
przeczytaj recenzję
Niezwykły świat —
Dzieło Young zostanie we mnie, czy to przez przerażającego bohatera Kiera, czy też znakomite wyczucie plastyki obrazu. Pozostaje mieć nadzieję, że będzie nam dane oglądać jej kolejne filmy.
przeczytaj recenzję
Berlin Alexanderplatz —
Film Qurbaniego chłonie się całym sobą, przejmuje się ekranowy mrok, zanurza w przedstawiony świat. Nie sposób od niego oderwać wzroku (mimo często przerażających scen).
przeczytaj recenzję
Czarna Wdowa —
Film ten to rozrywka banalna, odtwórcza i pozbawiona autorskiej esencji. Może gdybyśmy byli świeżo po pierwszym Hulku, wzruszylibyśmy ramionami.
przeczytaj recenzję
Annette —
„Annette” to niezwykle trudny film do jednoznacznej oceny. Wymaga też raczej specyficznego odbiorcy, gotowego zaakceptować formalną ekstrawagancję, eksperymenty Caraxa i dziwactwa scenariusza Maelów.
przeczytaj recenzję
Dama z Seulu —
Ci, którzy potrzebują prostej rozrywki na leniwy wieczór, dostaną ją w zadowalającej ilości. Poszukujący zaangażowanego kina społecznego z ważną i aktualną tematyką również poczują się dopieszczeni.
przeczytaj recenzję
Maggie —
Nie odradzam, bowiem w tym dziwnym chaosie ktoś może odnaleźć jakieś niewielkie paralele do swojego życia czy swoich problemów. Nawet jeśli będzie to wąsata ryba opowiadająca jakieś dziwactwa.
przeczytaj recenzję