@Barbarka88Rz
bardzo ciekawy duet Kidman-Bullock, całkiem niezły pomysł, mi się podoba:) jestem za:)
wiem że mają specyficzny humor, i taki lubię, reklamy z Plusa są zabójcze;)
ale ten film to chyba niewypał, raz oglądnęłam go, chyba szybko do niego nie wrócę,
reklamowano go jako komedię a nie widzę w nim nic śmiesznego, film jest głupi, pusty i denny, w ogóle mi się nie podobał, może z 2-3 słowa były trochę zabawne, ale to kropla w morzu, więc nic nie zmienia
szkoda czasu.
nie bój się wyłączyć go kiedy najdzie Cię taka ochota podczas oglądania.
film jest bardzo przyjemny i pocieszny, że aż serce rośnie:)
spokojny, miły, lekki; dobrze dobrana obsada, dużo humoru, ciekawa fabuła;
to jedna z najlepszych pozycji w polskim kinie; gorąco polecam:)
jak Kidman, MacLaine i Caine mogli zagrać w takiej szmirze?!
Will Ferrell kompletnie nie pasuje na romantycznego bohatera, jest to ogromny minus filmu, jak wiadomo obsada może zepsuć cały film;
Kidman mimo jest wielce utalentowaną aktorką, ale również ona nie pasowała do tej roli, jej postać była sztucznie przesłodzona, co w przypadku Kidman się nie sprawdza, to rzeczywiście film dla jej bezgranicznych wielbicieli;
MacLaine i Caine mogliby trochę uratować tą produkcję, ale ich drugoplanowe postacie nie mają jednak wpływu na ocenę filmu,
poza tym pomysł nawet ciekawy, ale wykonanie…. raaany…. tragiczne! ciężko się ogląda głównie przez Ferrella,
śladowe ilości humoru, magii, uroku; za to przesyt sztucznej słodyczy Kidman i zidiociałej postaci głównego bohatera,
spodziewałam się czegoś o wiele lepszego…
ja również lubie ekranizacje komiksów, uważam je za lekką przyjemną rozrywkę,
spodziewałam się dużo po "Hulku", pomysł bowiem jest ciekawy…. a tu tak go spaprali,
już wolę kiepską "Kobietę Kota" z Halle Berry,
film jest przeraźliwie nudny, strrrasznieee pooomałuuu się rozkręca, po 1/3 filmu prawie zasnęłam, słabe zdjęcia, efekty specjalne nie za ciekawe,
"Hulk" jest jednym słowem beznadziejny, tak mnie wynudził jak rzadko jaki film,
E.Bana średnio mi się tu podobał, tak jak i J.Connelly;
film mi się nie podoba:P
Bardzo przyjemny film:))) – Bardzo podoba mi się ten film:) lubię do niego wracać, jest w sam raz na wolne popołudnie;
jest ciekawy, spokojny, zabawny; świetna obsada; to jedna z lepszych komedii romantycznych
Walter Matthau jest niekwestionowaną gwiazdą tego filmu, ale i T.Robbins i M.Ryan tworzą ciekawe kreacje;)
najbardziej podoba mi sie scena 1wszego spotkania Robbinsa i Ryan, Tim patrzy na nią tak………ach!;)))
jak na sequel film jest bardzo dobry, wciągający, świetna obsada, ciekawa fabuła, momentami dość żywa akcja, dobre zdjęcia; nawet powtarzane pomysły z części 1-wszej nadal są interesujące,
T.Maquire, K.Dunst i J.Franco udowadniają swój potencjał, ich kreacje są bardzo przekonywujące;
niekwestionowaną gwiazdą tej produkcji jest niepowtarzalny Alfred Molina, który swoim talentem przyćmiewa pozostałych bohaterów, "tyci przy nim jest kosmos, gaśnie gwiazda polarna"
słyszałam że to fajny film, skombinowałam go więc i… jestem nim zachwycona:)))
całość bardzo interesująca, film wciąga i nie sposób się oderwać od niego,
rzeczywiście główna bohaterka to postać uniwersalna, każdy może odnaleźć w niej kawałek siebie, utożsamiać się z nią; W.Ryder jest bardzo przekonywująca w roli zagubionej młodej kobiety;
wspaniała rola A.Jolie, która zasługuje w pełni na te wszystkie nagrody, zrobiła kawał dobrej roboty, jej Lisa z "oczami jak magnesy" hipnotyzuje i fascynuje;
W.Goldberg zasługuje również na uznanie, jej postać emanuje naturalnością, oddaniem się pracy; nieobce są jej ludzkie odczucia: dobroć, czasem zniecierpliwienie,
gorąco polecam!!!!
> blinder o0o o 2008-02-05 22:23:55 napisał:
> Łysy wygląda jak dziecko z chorobą umysłową
to samo pomyślałam:D
główny bohater to naprawdę wygląda jakby był po chemioterapii czy coś w tym stylu (nie śmieje się broń Boże z tego)
psuje to lekko efekt, bo mi się śmiać chce z niego ile razy jest na ekranie,
przypomina mi tego gościa-pływaka z tej reklamy maszynki do golenia Gillette, co z rozpędu zgolił sobie głowę;
ale idzie się przyzwyczaić…
film mi się podoba, myślałam że będzie dużo gorszy, niezła akcja, trzyma w napięciu,
w końcu normalną aktorkę dali, która COŚ sobą prezentuje, to jest plus filmu;
zgadzam się z tym, że to typowy thiller dla nastolatków, scenariusz troszkę zmieniony ale i tak główne punkty historii hamsko powtarzają się, całość przewidywalna, kto zna starą wersję wie co będzie w filmie od początku do końca,
film zawiera więcej elementów rzeźnickich, twórcy nie oszczędzają na farbce w kolorze krwi i nie szczypią się z dosłownym przedstawianiem scen morderstw;
para głównych bohaterów jest beznadziejna, psują efekt (o ile taki istnieje);
oglądałam wczoraj "Autostopowicza", wersje z 2007 i 1986; tylko w złej kolejności…
bardziej podoba mi się stary film z rewelacyjnym R.Hauer’em,
film oglądałam z początku tylko ze względu na cudownego Seana Bean’a,
ale muszę przyznać że film ma także całkiem całkiem niezłe zdjęcia, klimat i muzykę;
Proszę czekać…