Aktywność

John Boyega oskarża Disneya o rasizm i marginalizację jego roli w "Gwiezdnych wojnach"

@ar23s chopie zacznij brać leki co ci lekarz przepisał. Pultasz się jak małe dziecko. Rzuciłeś się na mnie jak rozjuszony pinczer, straciłeś jakie kolwiek szanse do dyskusji, łyknij pigułę i myśl sobie, że wygrałeś na argumenty.
Ps. Dalej nie zmieniam zdania

John Boyega oskarża Disneya o rasizm i marginalizację jego roli w "Gwiezdnych wojnach"

@ar23s po proszę jeszcze dwa referaty o mnie :) psychologu
Ps. Dalej pozostaje przy swoim zdaniu

John Boyega oskarża Disneya o rasizm i marginalizację jego roli w "Gwiezdnych wojnach"

@ar23s wow co za agresywna postawa, psem mnie poszczuj jeszcze :p. Wielkie role tutaj przywołujesz chłopcze. Może jednak dalej zostane przy swoim zdaniu drogi paziu

John Boyega oskarża Disneya o rasizm i marginalizację jego roli w "Gwiezdnych wojnach"

Nie dostaje ról, to wylewa swoje żale, że to wina Disneya. Problemem nie było to, że dali mu tak mało charakteru i ważnych rzeczy do odegrania, problemem było całe to przedsięwzięcie zwane nową trylogią. Tam nikt nie wiedział jak to ma się potoczyć dając wolną rękę reżyserom. Niech czepia się twórców a nie tego, że jest czarny bo mam to serio głęboko.

Daisy Ridley opowiedziała o problemach ze znalezieniem pracy po premierze ostatnich "Gwiezdnych wojen"

A może problemem nie jest to, ze grało się w dużym filmie a brak większego talentu? Z młodszych aktorów to oprócz Oscara Isaaca i Adama Drivera to trudno mówić o grze aktorskiej. Widziałem Boyege w filmie Detroit i ze wszystkich tam aktorów on jedyny był nie do przyjęcia, jak inni mega się wybijali to ten po prostu tam był.

"Nowi Mutanci" z krytyką nawet ze strony... twórców.

"który dokonał white-washingu na postaci Roberta De Costy" to jest juz niedorzeczne, jakoś nie ma większego problemu kiedy to białe postacie komiksowe były odgrywane przez czarnych aktorów i każdy miał to gdzieś ale nie jak juz wybielą postać, ktora w komiksie jest czarna to świat się wali (tutaj przydało by się wkleić cytat Jokera z Dark Knight). W ogóle te recenzje są tak wielce absurdalne, że aż śmieszne. Robią problem, że postać nie wygląda 1:1 jak w komiksie, Wolverine tez nie wygląda ale tutaj juz to nie stanowiło problemu???
Cała sytuacja w okół tego filmu, te gówno warte recenzje uświadomiły mnie tylko w tym by mieć wywalone na jakiekolwiek opinie innych i by samemu sprawdzić czy cos jest dobre czy nie bo potem jest sytuacja tak toksyczna, że osoby, które nie oglądały filmu to juz mają o nim jakieś zdanie :/

Seria ''Resident Evil'' doczeka się swojej serialowej wersji - odpowie za nią Netflix

@Chemas duża racja, ja byłem mocno zaskoczony kiedy odpaliłem Amazon Prime i porównałem ich seriale z tymi z Netflixa, jakość tego drugiego jest naprawdę niska.

Nie żyje Chadwick Boseman - aktor wcielający się w rolę Czarnej Pantery

Naprawdę duża szkoda, oglądałem 21 mostów i widać, że czuł się dobrze w akcyjniakach. Niech spoczywa

Niesamowita pierwsza zapowiedź filmu ''The Batman''

@PawEl84 Znam Franka Millera bardzo dobrze imo najlepszy jego komiks moim zdaniem to Robocop, gość totalnie uchwycił myśl świata Verhoevena (polecam się zapoznać, nie dostaniesz tego komiksu w księgarniach niestety ;/). Ale słabe jest dla mnie skupiać się przy komiksach tylko na Millerze, to tak jako fan filmów wyjechać komuś o Spielbergu. Batman Year one nie skupia się na genezie ale na tej lekkiej granicy bycia bandziorem a obrońcom, w "Year Zero" został Batmanem ale Year One to już ten sznyt detektywa i psychologia. Dark Knight Return jest komiksem, który działa tylko w swoim świecie, ciężko ten temat przełożyć na film, mocno właśnie z tym odbił się Snyder, gdzie gość pokazuje ci tylko kadry z komiksów ale samego przekazu komiksu gość ni cholery nie łapie i tutaj mam problem z nim. Czy to Watchmen gdzie u Snydera goście, którzy powinni tylko udawać bohaterów to łamią innym kości i rzucają bandziorów na 5 metrów do przodu gdzie w komiksie nic takiego nie miało miejsca, dlatego dla mnie świetny jest serial bo twórca zapoznał się idealnie z materiałem źródłowym a nie tworzy wyidealizowaną wydmuszkę. "300" jak by mi się nie podobało to i tak jako adaptacja jest średnia bo sam komiks bardziej przypomina Sin City w kwestii twórczej niż to co dał nam Snyder. Sin City ale pierwsza tylko część jest dla mnie w czołówce komiksowej, film jest świetnie przełożony w czym pełna zasługa Rodrigeza.
Co do Snydera, zacząłem czepiać się gościa dopiero po całej akcji ze Snyder Cutem, to jak nie umie iść dalej, jak kopie sobie dół pod każdą swoją wypowiedzią, obraża każdą osobę, która choć lekko skrytykuje BvS czy Snyder Cut, nawet Josh Trank nie jest tak toksyczny co do innych a całkowicie producenci rozbabrali jego F4, mocno przypomina o tym, że to jak film wygląda nie jest jego winą ale serio, daleko mu do Snydera.
Nowy Batman ma dziać się 2 lata po tym jak zaczął działać w Gotham, wątpię by Matt Reeves znowu wracał do tekstów " Im Batman", perły na ulicy itp.
Gdzie Afleck pokazywał aspekt detektywistyczny bo za cholerę tego nie widziałem, dla mnie to było tak przykre, że mając takiego aktora tak zajechać jego rolę co mocno odcisnęło się na nim samym i też mówił, że nie pała uczuciem do tej roli. Piszesz, że Pattison się użala nad sobą, są tylko jego dwie wypowiedzi gdzie mówił, że nie lubi wracać do chwili gdzie grał w tych filmach i woli iść dalej i raz powiedział, cytuje: "Nawet przez "Zmierzchem" robiłem dziwne rzeczy. Ale mówiąc całkowicie szczerze to zawsze uważałem, że "Zmierzch" był nieco dziwny. Tylko dzięki marketingowi przeniknął do mainstreamu. Jak przejrzycie wywiady z moim udziałem, to zauważycie, że zawsze mocno akcentowałem elementy, które były obleśne, jak na przykład żucie łożyska. Sam nie mogłem jednak konkurować z całym działem marketingu krzyczącym: "To piękna, romantyczna odyseja!". Nie, to coś obrzydliwego."
Gdzie ty tutaj widzisz użalanie się nad sobą?? Lepiej poczytaj to co Snyder wyprawia, ten to się nie użala on już atakuje i jak jakiś psychol nie przyjmuje żadnego argumentu do siebie, dlatego JEB… Snyder Cut Maczetami!!!!

Niesamowita pierwsza zapowiedź filmu ''The Batman''

@PawEl84 ty czytasz co ty piszesz ? Co za koszmarny bełkot, nawet gościa nie znasz a sam obrażasz. Dużo gwiazd Hollywood grywało tylko dla kasy a potem mogli sobie pozwolić by grać w kameralnych produkcjach. Dlaczego fałszywy, obowiązywał go kontrakt, scenariusz, który widział w pierwszej turze mogl sie mega różnić od tego w czym zagrał. Fałszywe udowadnianie innym, że zagrał w czymś dobrym było by kłamliwe a tak pokazał, że umie przyznać się do błędu i w pełni rozumie to w czym gra, a że każdy lubi mieć pieniądze nie oznacza, że jest się jakimś złem wcielonym. Zresztą jak pisałem wcześniej, gdyby było jak ty piszesz to takie osobistości jak Cronenberg czy Nolan by z nim nie wspołpracowały. Napisałeś, że Pattison to zagrywka dla fanek zmierzchu, to dałem ci argument, że fani i fanki zmierzchu raczej nie są juz najmłodszymi osobami, tak w ogóle nie wiem czy ktoś jeszcze pamięta tą serię. Rozpisałeś się za to o nim tak, że tylko udowadniasz to, ze oceniasz film tylko po aktorze a nie całej kreacji i to w sytuacji kiedy nawet film nie miał jeszcze premiery. Archetyp bohatera nie jest obowiązkową w adaptacjach w szczególnie adaptacjach kimksowych, gdzie te przestawiały Batmana w różnoraki sposób (zresztą zajebiście wygodne usprawiedliwienie swojej niewiedzy), poczytaj może jednak te kilka komiksów a potem się wypowiadaj. Nie odniosłeś się nawet w połowie do tego co ci zarzuciłem, w jednym i drugim swoim komentarzu wręcz wylewasz z siebie czysty bełkot osoby, która naoglądała się filmów Snydera i myśli, że komiksy tylko tak muszą wyglądać.
Trochę się pomyliłem, napisze tak byś zrozumiał – JEB.. SNYDER CUT MACZETAMI
I serio napisz na początek na kartce, przeanalizuj to i dopiero rzuć myśl bo twoje zrozumienie mojego wpisu co do moderacji jest hipokryzją, kiedy zaraz robisz dokładnie to o czym pisałem, wręcz płaczesz krokodylimi łzami jaki to Pattison jest złym człowiekiem. Zresztą, patrząc po ilości minusów nie tylko ja podzielam niesmak tym co napisałeś.

Proszę czekać…