Właśnie, zapomniałem o Evil Dead i Kick-Ass 2 :)
Gangster Squad ma ciekawą obsadę, ale ostatni film Rubena Fleischera to była porażka. Generalnie ekipa odpowiedzialna za produkcję nie jest z najwyższej półki, a zwiastun jest tylko w porządku i nie zapowiada żadnych rewelacji. Lata 40 i mafia – to już było. Film obejrzę, choćby dlatego że gra tam Gosling i Stone, ale nie czekam na niego jakoś specjalnie.
Filmu nie oglądałem, ale może to Kryształowy kamień.
Tutaj masz fanowski zwiastun.
EDIT: Chyba to jednak nie to, bo liczba rodzeństwa się nie zgadza.
No ale z naszego kraju nie da się oglądać filmów i seriali dostępnych na netflix czy hulu. Niby też mamy podobne platformy, ale uuubogie… i większość z nich na siłę wciska lektora.
HBO i tak się poprawił wprowadzając usługę HBO GO. Ale z tego co wiem, to trzeba być już abonentem HBO w jakiejś telewizji cyfrowej czy też kablówce, aby tę usługę posiąść. Chyba że już się to zmieniło.
Zgłosiłem opis do usunięcia.
Podobną koncepcję (ale z wiele lepszym efektem końcowym) zastosował Aronofsky w "Źródle" parę lat temu, gdzie trzy wątki w różnej przestrzeni czasowej złożyły w przepiękną historię. "Atlas chmur" obejrzałem raz i mi to wystarczy. Nie jestem typem człowieka, który zmieni zdanie po kolejnym obejrzeniu. Każdy kolejny seans traci pierwiastek zaskoczenia, przez co film sprawia gorsze wrażenie.
Filmowi daleko od poezji. Jak już pisałem, bliżej mu do stylistyki filozoficznej, ale jest to filozofia płytka, dosyć natrętna i przede wszystkim cyklicznie powtarzana w czasie filmu.
Szkoda że w swojej wypowiedzi nie wskazałeś przykładowych powiązań między historiami, a tylko doradzasz mi obejrzeć po raz kolejny.
AMC słynie z kłótniami z producentami swoich seriali. Ciekawe czy wyjdzie im to na dobre. Patrząc na wskaźniki oglądalności, Mazzara sprawdził się jako prowadzący produkcję.
Widzom film się średnio podoba, krytycy zachwalają pod niebiosy, czyli sytuacja identyczna jak w przypadku "The Hurt Locker", tym samym spodziewam się kolejnego dzieła Bigelow. Szkoda że na film trzeba nam czekać dwa miesiące :/
Park gwarantuje świetne kino, ale najbardziej ciekawi, jakim scenarzystą jest Miller – w szoku byłem, gdy się dowiedziałem, że to on napisał tę "wizjonerską" opowieść. Ale koreański reżyser za bubla by się nie wziął.
A co do plakatu… to jest to kolejny intrygujący poster tej produkcji.
No obsada zacna, ale film premierę powinien mieć dzisiaj – lepiej by się sprzedał :D
Ogólnie wygląda to jak połączenie "Projektu X" z "Przyjacielem do końca świata".
Proszę czekać…