Pnie się w górę – Z każdym odcinkiem jeszcze lepszy, a ten był po prostu rewelacyjny. Para Gabriel Macht-Patrick J. Adams przyciąga uwagę. Wysoka oglądalność w Stanach wciąż się utrzymuje, więc się spodziewam, że lada dzień ogłoszą produkcję drugiego sezonu.
Solidne polskie kino – Znakomita Orleańska, reszta obsady też na wysokim poziomie. Trochę fabuła za mało rozbudowana, co widać po opisie dystrybutora, który streścił całość filmu w kilku zdaniach.
> MJ_MARTINO o 2011-05-15 21:47 napisał:
> To już kolejny film z serii 3D bez 3D… normalne naciąganie widza na koszty…
> Jak ktoś ma możliwość obejrzenia 2D to polecam :)
> Fabuła okey nie ma co się przyczepić .. ;)
> Efekty fajne i na wysokim poziomie dużo akcji nie można się nudzić na seansie :)
> Jest kilka scen żywo jak z matrixa i jeszcze z equilibrium co oczywiście nic
> złego nie znaczy :)
> 7/10 .. a czemu .. tylko 7 bo spodziewałem się jednak ciut więcej po tym
> filmie..
> Priest 2 już pewnie w zamysłach producentów jest :) Zakończenie otwarte :)
Ja to po Avatarze postanowiłem, że nie będę chodzić na filmy w 3D, póki trzeba te śmieszne okulary nosić. A już kompletnie nie opłaca się chodzi na filmy przekonwertowane do 3D.
A co do "Księdza" to niezły film akcji. Bez zbędnych dodatków – sama akcja. Ale szkoda mi Bettany’ego, że ciągle musi grać "uduchowione" postacie. On potrafi grać, ale musi w końcu repertuar zmienić.
Konieczna pozycja ze względu na kreacje aktorskie – Od razu muszę zaznaczyć, że jestem przeciwnikiem przenoszenia dramatów literackich na duży ekran. Ich miejscem jest teatr. Nie lubię oglądać w kinie gry aktorskiej z wykorzystaniem nadmiernej ekspresji. Dlatego "Burza" mnie nie zachwyciła. Jeśli już się robi adaptację sztuki, to powinno się być konsekwentnym. A tego zabrakło. Widać próby unowocześnienia tekstu Szekspira, ale miejscami scenariusz jest niedopracowany, przez co niektóre sceny są przegadane, a takie być nie powinny.
Film ratuje rewelacyjna gra aktorska. Na szczególne wyróżnienia zasługuje Whishaw, Mirren i Brand. Znana i dobra obsada jest magnesem w tym obrazie.
Mieszane uczucia – Fantastyczny klimat, dzięki muzyce i scenerii. Dodatkowym plusem jest młoda Jennifer oraz sympatyczna małpka. Minusem jest brak logiki zachowania bohaterów, ale to można wybaczyć – w końcu to film klasy B.
Kaszanka – No jedynka była zdecydowanie lepsza. Może to, co teraz napiszę będzie spojlerem, ale fabuła jest niemal identyczna jak w części pierwszej, tylko nieco inna oprawa. Nic zaskakującego, a do tego drętwe aktorstwo. W pierwsze części przynajmniej były obiecujące aktorki (Rachel McAdams czy Amanda Seyfried karierę robią; Lacey Chabert i Lindsay Lohan swoich pięciu minut nie wykorzystały), a tym świetlanej przyszłości nie wróżę. Lepiej obejrzeć ponownie pierwszą część, niż się zabierać za tę.
Para Frost-Pegg jest naprawdę zabawna, a do tego doszedł głos Rogena (śmieszny kosmita) i dzięki temu całość filmu ogląda się z przyjemnością. Na niedzielne popołudnia w sam raz.
Zgodzę się. Reżyser starał się wzorować na Robercie Altmanie, co jest widoczne. Ogólnie film zły nie jest. Dzięki solidnej i równej obsadzie (bez gwiazd, ale każda twarz jest znajoma dla kinomaniaka) się wybronił i w pewnych scenach porusza widza.