Niestety Kate Beckinsale lekko się postarzała od czasu pierwszego filmu, co dało się zauważyć w Przebudzeniu. W przypadku nieśmiertelnej wampirzycy to raczej nie dopuszczalne. Szkoda tylko, że seria nie doczeka się finału kończącego wszystkie wątki.
Ja obejrzałem 4 odcinki, skuszony świetnymi recenzjami serialu, oraz wysokimi ocenami na kilku portalach filmowych. Niestety muszę stwierdzić, że zdecydowanie nie jest to "komedia" w moim guście. Fabularnie jest dość nijako, aktorsko dość drętwo, a biorąc pod uwagę, że jest to komedia, jest raczej tragicznie. W trakcie pierwszych 4 odcinków nie rozbawiła mnie choćby jedna scena, dlatego odpuszczam sobie dalsze oglądanie.
Długo to trwało, ale wreszcie nadrobiłem. Przyznaję, że kiedy pierwszy raz usłyszałem o tym projekcie, miałem obawiałem się, że FX "porywa się z motyką na słońce" próbując nawiązać do genialnego filmu braci Coen. Jednak wraz z kolejnymi newsami castingowymi oraz informacjami dot. fabuły stopniowo zaczynałem nabierać przekonania, że może jednak wyniknie z tego coś dobrego. Już pierwszy odcinek pokazał, że serial ma zadatki na jeden z przebojów sezonu. W kolejnych odcinkach dobrze rozwinięto ciekawie nakreślony wątek fabularny tworząc klimatyczną produkcję godną pierwowzoru.
Moim zdaniem serial spokojnie może rywalizować z "Detektywem" stacji HBO o palmę pierwszeństwa w tym roku.
Szkoda, że tylko sześć odcinków, ale z drugiej strony przynajmniej można liczyć na to, że będą dopracowane w każdym najmniejszym szczególe.
Faktem jest, że członkowie akademii od lat są przywiązani do pewnych nazwisk i kierują nimi jakieś dziwne upodobania, a same nagrody w wielu przypadkach są przyznawane nie za ostatnie dokonania, lecz za znacznie wcześniejsze zasługi. Wiele interesujących nazwisk i tytułów jest pomijana już na etapie nominacji. Dlatego ja na Emmy nie zwracam już specjalnie uwagi.
Mnie jakoś nie bawi. Gdybym to ja miał wybierać to nagroda trafiłaby do OITNB Spośród pozostałych nominowanych na nagrodę o wiele bardziej niż Współczesna rodzina zasłużył serial Dolina Krzemowa
Moim zdaniem to chyba najlepszy z dotychczasowych kandydatów. Świetnie potrafi się odnaleźć w każdej roli, a talentu też mu nie brakuje. Każdy kto oglądał choćby Zakazane imperium chyba to potwierdzi. Jego Richard Harrow był tam jedną z najlepszych i najciekawiej zagranych postaci.
Po poprzednich dwóch ekranizacjach cyklu, jestem raczej sceptycznie nastawiony do tego projektu. Moim zdaniem mogliby go sobie nawet całkowicie odpuścić.
7/10 za całość, ale… – Z góry zaznaczam, że jest to ocena głównie z sentymentu dla pierwszych czterech sezonów. I gdyby wtedy zakończono serial moja ocena oscylowałaby w granicach 9/10. Serial jednak trwał dalej obniżając loty w kolejnych dwóch sezonach. Nadal miewał niezłe motywy i sceny jednak tych słabych było znacznie więcej.
Finałowy, siódmy sezon to już zupełnie inna bajka. Był tak fatalny że z ledwością dotarłem do końca i najlepiej by było gdyby wcale nie powstał. Wtórność tematu wyraźnie dawała się twórcom we znaki. Do tego należy dodać kiepski dobór postaci i usilne próby zaszokowania widza. Ta mieszanka sprawiła, że serial stał się znacznie bardziej obleśny niż dotychczas i straszliwie nudny. Do ostatniej chwili miałem wrażenie, że twórcy chcieliby pociągnąć to jeszcze przez kilka równie nudnych sezonów.
Sam finał natomiast był tak nijaki, jak gdyby go nie było.
Część druga była beznadziejna. Po trójce też się nie spodziewam niczego nadzwyczajnego.
Proszę czekać…