Po ubiegłorocznym świetnym "Orange is the New Black" postanowiłem zainteresować się wcześniejszą produkcją autorstwa Jenji Kohan i muszę przyznać, że było warto. "Trawka" kupiła mnie już od pierwszego odcinka. Świetne, wyraziste postacie i niewymuszony komizm, sprawiają, że serial ogląda się świetnie. Pomysłowość z jaką autorzy produkcji podchodzą do wielu tematów sprawia, że serial można by oglądać jednym ciągiem. Ja starałem się dawkować sobie przyjemność z oglądania tej produkcji, niemniej jednak 102 odcinki i tak minęły zbyt szybko. pierwsze 2 sezony ocierały się o geniusz, później było trochę słabiej, ale i tak były bardzo dobre. Całość oceniam na 8/10.
Jak to nagle. Widać oglądasz za mało uważnie i nie przywiązujesz do tego uwagi. Przecież w pierwszym odcinku serialu jest wdową po Judah Botwinie, a na początku drugiego sezonu wychodzi za mąż, za Petera Scottsona, który "niestety" ginie pod koniec drugiego sezonu. W ten sposób w trzecim i czwartym sezonie jest już podwójną wdową.
Nie podzielam żadnej z powyższych opinii. Dla mnie film jest co najwyżej średni. Całość, jak dla mnie, dosyć przewidywalna. Wszystko to gdzieś już było w ten czy inny sposób. Główni aktorzy wypadli co najwyżej przeciętnie, a Chelsea Handler w roli przyjaciółki głównej bohaterki była beznadziejna. Strona komediowa też nie jest jakaś nadzwyczajna. Owszem jest kilka zabawnych scen i tekstów, ale dla mnie to trochę za mało. Ode mnie 5/10.
Nie po raz pierwszy i z pewnością nie po raz ostatni tłumacze totalnie dali ciała w tej kwestii. Natomiast sam film oglądało mi się zaskakująco dobrze. Nieźle dobrana obsada (może z wyjątkiem Eddiego Murphy’ego, który dla mnie od dłuższego czasu odgrywa wszystko w bardzo podobny sposób) oraz nieźle skrojona historia sprawiają, ze wyszła z tego całkiem udana komedia kryminalna. Ode mnie 6/10.
To już nie to samo co dawniej. Odnoszę wrażenie że z każdą kolejną częścią, seria się coraz bardziej rozmywa i traci na wartości. Fabularnie jest tak sobie – od kataklizmu do kataklizmu. Zabawne i ciekawe sceny przelatają się z nudnymi, głupimi i naciąganymi. Ode mnie naciągane 6/10.
Lepszy od "Zemsty" – Znacznie lepszy od drugiego sezonu, gdzie niektóre wątki zaczynały mnie już nudzić. Tu całość została lepiej rozpisana. Plusem spora liczba walk z ciekawą choreografią. Aktorstwo może nie powala na kolana, ale nie to jest najważniejsze w tego typu produkcjach. Podobnie jak w przypadku pierwszego sezonu byłem bliski przyznania 8, jednak drobne mankamenty sprawiły, że tak jak wtedy zdecydowałem się na mocne 7/10.
Dwa podstawowe pytania: kiedy można się spodziewać nagród za ostatnie 3 miesiące i kiedy pojawi się lista nagród za czerwiec?
Nic nadzwyczajnego, ale da się obejrzeć i należy to uznać za plus. Bohaterowie niczym wyrwani z serii dowcipów o polskich turystach. Ode mnie 4/10.
Głupawy – Niemiecka odpowiedź na Szybkich i Wściekłych w komediowym tonie. Fabularnie słaby, technicznie przeciętny. Do tego te kanciaste "Beemki". To wszystko sprawia, że całość wypada marnie. Jednym z nielicznych plusów filmu były fajne dziewczyny. Ode mnie 3/10.
Proszę czekać…