Aktywność

H.P. Lovecraft

Jeden z tych pisarzy amerykańskich, których bardzo cenię. Stawiam go w jednym rzędzie z Edgarem Alanem Poe. Wywarł na mnie ogromny wpływ, szczególnie Cthulhu. Nie ma jednak chyba za dużego szczęścia do ekranizacji, poza znakomitymi filmami Stuarta Gordona.

Robert Loggia

Ilość filmów, w których grał jest zaiste imponująca. I to raczej co najmniej dobre pozycje. Mistrz drugiego planu, czasami wręcz potrafił zaćmić główną obsadę. Plus do tego rewelacyjna rola w Zagubionej autostradzie.

James Gunn (II)

Zupełnie przeciętny z niego i reżyser i scenarzysta. Większość to średnie i zaledwie niezłe produkcje. Jednakże za kilka lekko wybijających się produkcji dałem mu szósteczkę.

E.T. (1982)

Bardzo współczuję :/ Ja unikam jak ognia filmów fabularnych z polskim dubbingiem, animowane to inna bajka. Kiedyś oglądałem ( nie cały, bo nie dałem rady) film z Murphym dubbingowanym przez Zamachowskiego. T już jest zbrodnia. Wiele filmów przez polski dubbing nie obejrzałem w całości.

Wróg publiczny (1998)

Zdaję sobie sprawę, że pewne techniki szpiegowskie, mogły się gdy oglądałem film po raz pierwszy wydawać trochę niewiarygodne i przesadzone. Ale dzisiaj to już taki pewien bym nie był, szczególnie jak sobie pomyślę o systemie Pegazus. :) Genialny duet Hackman ze Smithem. Do tego jeszcze bardzo dobry Jon Voight i zresztą cała reszta aktorów. Polecam, jak ktoś nie oglądał.

Gene Hackman

Że też ja tu swojego komentarza do tej pory nie zostawiłem. A tymczasem geniuszowi się zmarło. Wielka szkoda, wielki żal! Macie rację, że odszedł ze sceny z godnością i zostanie zapamiętany przez potomnych na zawsze.

Nosferatu (2024)

Wybieram się w piątek do kina. W mojej pipidówie w końcu leci w kinie. Zobaczymy! Mam duże wymagania co do tego filmu, bo wampiry to nie jest mój konik filmowy. Oczywiście opiszę wrażenia.

24 godziny (2001 - 2010)

I była kiedyś ode mnie siódemeczka, ale gdy dooglądałem kolejne sezony, to doszedłem do wniosku, że temat jest niemiłosiernie na siłę ciągnięty. Ale i tak za sam początek pozostaje ocena sześć.

Za linią wroga (2001)

A ja jakoś słabo zapamiętałem ten tytuł. Film po prostu średni, a masa bezsensu w scenariuszu wręcz poraża. Gdyby nie jak zwykle znakomity Gene Hackman (co on tu robił?), to by nawet piątki nie było.

Cezary Żak

@i_darek1x i ty śmiesz mówić o dnie!!! Ręce opadają chłopie. Weź się w garść!!! W sumie dobrze, że już się na tym portalu nie udzielasz, bo niektóre twoje komentarze są po prostu debilne!

Proszę czekać…