Aktywność

Uprowadzona 2 (2012)

No i średnio panowie Luc Besson i Liam Neeson, A spodziewałem się tego. Już jedynka dostała ode mnie kredyt zaufania w postaci oceny siedem, chyba zawyżonej. Obezna piątka chyba też zawyżona.

Człowiek pies (2005)

A ja wiem jaki film oglądałem. Bessona w dobrej formie. Za Jetem Lee nie przepadam i nie uważam go za bardzo dobrego aktora, podobnie jak Jackie Chana, ale akurat w tym filmie został dobrze wpasowany aktorsko.

Purpurowe rzeki (2000)

Dałem z całą odpowiedzialnością ósemkę. Jean Reno jest bardzo wiarygodny w tym filmie. Szkoda, że druga część spadła znacznie w poziomie. Przede wszystkim jest KLIMAT!

Purpurowe rzeki II - Aniołowie Apokalipsy (2004)

Jak dla mnie taki najgorszy ten film nie był. Miał swój klimat. Reno wypadł dobrze. Ale faktycznie czegoś tu zabrakło. Jedna ze słabszych produkcji od pana Luca Bessona. Ale i tak dobra!

13. dzielnica (2004)

N właśnie!!! Z tym filmem jest podobny problem jak z Adrenaliną. Należy podejść na luziku. Należy zaakceptować konwencję. Najbardziej nie cierpię, gdy film próbuje być na siłę czymś innym niż jest. Tu jest dokładnie to co proponuje producent!.

Taxi 3 (2003)

Faktycznie, ta część jakoś się jeszcze trzyma i fabuła w miarę klei. Ale już widać powolny upadek serii. Dałem szóstkę tylko z nostalgii do serii. Trzeba było zdecydowanie zakończyć na trójce.

Wasabi – Hubert Zawodowiec (2001)

Dobra komedia / można powiedzieć, że przeróbka Leona. Dobry pomysł. Reno wypadł znakomicie. Super się ogląda. Oczywiście polscy dystrybutorzy musieli coś wykombinować w polskim tytule. Jak się powiedziało A, to trzeba rzec B. Skoro dodano wcześniej do Leona zawodowca, no to…

Pocałunek smoka (2001)

I znowuż problem z ustawieniem się na odpowiednią konwencję. Jak mantra będę powtarzał, że to jest tak jak z Adrenaliną i w ogóle Stathamem. Jeśli się nastawiamy na nie wiadomo co, a nie zwykłą rozrywkę, to mam co mamy. Film przyzwoity.

Taxi 2 (2000)

Bernard Farcy jako komisarz trzyma tą część. Nie no, dalej jest nieźle, chociaż już nie to co jedynka. I tak jest dobrze, później było coraz gorzej. Zabawa przednia!

Taxi (1998/I)

Osiem bym nie dał, ale początek serii znakomity. Luc Besson wymyślił coś niesamowitego, no i do tego specyficzny humor francuski i mamy coś świetnego. Szkoda tylko, że z części na część było coraz gorzej.

Proszę czekać…