Zgodzę się z komentarzem Maćka Przybyszewskiego. Z autyzmem to faktycznie jest mocno naciągana sprawa, zacytuję z pewnej strony: "Wybitne, wybiórcze uzdolnienia występują bardzo rzadko. Wśród osób z autyzmem zdarzają się genialni matematycy, malarze, muzycy. Uzdolnienia te jednak są „wyspowe” i współistnieją z reguły ze znacznymi deficytami funkcjonowania społecznego." Czyli pa sprawa jest mocno wykorzystywana przez filmowców, no ale w zasadzie takie przypadki mogą się zdarzyć. A sam film jest nieźle zrobiony. Willis w formie.
Daję ocenę sześć, tak samo jak dla jedynki. To wszystko z szacunku dla twórców, bo włożyli masę roboty. Ale muszę podkreślić, że jeszcze więcej śpiewania i to znowu zaniża moją ocenę.
Potwierdzam, film jest, jak przystało na awanturniczy z epoki, jest dobrze zrobiony. Ogląda się super. Caviezel dał radę i reszta obsady również.
No i jak co roku leci i sobie z przyjemnością oglądam. :) Nigdy się nie nudzi. Czekam teraz na panów niedojdów – włamywaczy. A tak swoją drogą nie dziwie się chłopaki, że w swoim życzeniu pozbył się tych buraków z domu.
Bardzo nijaki ten odcinek serialu Ojciec Mateusz. Plotki, plotki, plotki i kto? Oczywiście najbardziej przerysowana postać w tym serialu – Natalia. Ta Ewa to też jakaś walnięta. Trafił jej się chłop w porządku i do tego młodszy, to kombinuje.
Całkiem w porządku odcinek. Oczywiście jak zwykle nie brakuje głupkowatości, która zabawiać. Jak to odstraszanie duchów przez kopcącą się szałwię. Wojtek na dołku. Tam już chyba wszyscy byli z głównych aktorów i aktorek.
Jedna z lepszych ekranizacji tej wspaniałej książki, jakie oglądałem. W sam raz na święta. :-) Wzruszająca i bardzo pouczająca opowieść. Ella Ballentine zagrała tu po prostu niewiarygodnie dobrze.
Niezły odcinek. "Jakie miałam wyjście, drążyła temat, miała nie zabić"? Rozwala mnie takie podejście. Prawda zawsze wychodzi na jaw, nawet po śmierci. Masa kanalii w tym odcinku.
Nie przekonał mnie ten film jakoś. Ani to komedia, ani dramat. Jakiś taki strasznie nijaki. Do tego jeszcze musiałem trafić na wersję z koszmarnym polskim dubbingiem. Średnio.
Odcinek trochę głupkowaty, ale ujdzie. Nocul jak się podjarał, że jakiegoś tam Kęsickiego złapie. Pluskwa się pojawił. Te głośne pieczątkowanie przez Gibalskiego nawet zabawne. Ogólnie ciekawa sprawa.
Proszę czekać…