Jak zwykle Charles Bronson w doskonałej formie. Z tymi arbuzami to scenarzystę trochę poniosło. :) Ale ogląda się świetnie. Polecam wszystkim, doskonała rozrywka.
Zmieniam zdanie, ta część trylogii Pawlaków i Karguli jest równie dobra jak Nie ma mocnych i zasługuje w pełni na ocenę dziewięć. Podnoszę więc z ósemki. Scena kłótni w radio w Chicago jest mistrzowska! Wielu narzeka na paradę w końcowej części filmu, a ja mogę oglądać z większą chęcią niż te wszystkie amerykańskie nowe filmy typu Stand up.
Jak to święta poleciała cała triada. Obejrzałem z wielką chęcią. Muszę od razu zaznaczyć, że niestety dwie kolejne części, a więc Nie ma mocnych i Kochaj albo rzuć lekko (ale zaznaczam, że tylko lekko) odstają od jedynki. To jest po prostu majstersztyk.
Obok Trzech muszkieterów z 1973 roku i kontynuacji jako Czterej muszkieterowie jest to zdecydowanie najlepsza ekranizacja tej klasyki Aleksandra Dumasa. Cała reszta do pięt nie dorasta.
Jestem seans po seansie, wczoraj pierwsza część, dzisiaj dwójka. Faktycznie za mało tego specyficznego humoru z Trzech muszkieterów z 1973 roku. Ale dalej jest poziom trzymany. No ale to nie to. Dodam jeszcze, że te dwie ekranizacje to najlepsze jakie widziałem, a dochodzi do tego Człowiek w żelaznej masce..
@Sweet_Foxy Tylko teraz zachodzi pytanie jak weryfikować, na jakiej podstawie mam dopuszczać treści w serialach z Pozostałej i które.
@Sweet_Foxy obserwuję.
Ja też właśnie serniczek i makowiec :-)
Leci dzisiaj, właśnie sobie zerkam. Potwierdzam, że wszystkie późniejsze ekranizacje, czy jakieś inne, są słabsze. Nie przebijają tej. Doskonała jet! Obsada jest po prostu nieziemska, a humor mistrzowski.
Typowy średniak od Chana. Ogląda się nieźle, bo jak zwykle choreografia walk i popisy Chana są super, ale znowu zawodzi fabuła. Walka z tym rekinem to już żenada. Jak zwykle są najlepsze ucięte zdjęcia pokazane na koniec. :)
Proszę czekać…