Niezła bajka, bez żadnego zastanowienia się dałem szósteczkę. Szkoda tylko, że musiałem trafić na polski dubbing, ale jakoś przymknąłem ucho na to ;-) Młody Freddie Highmore pokazał co potrafi. Aż muszę się przyjrzeć temu aktoreczkowi.
HA! i znowu trafiłem na tą znakomitą polską komedię. Wielka przyjemność po latach sobie odświeżyć. Mistrzowski film. Tylko się tak zastanawiam, czy rzeczywiście władza ludowa taka dobrotliwa była. :) W niczym to jednak nie umniejsza filmowi.
I znowu trafiłem przypadkiem na któryś z odcinków. Bardzo dobrze się ogląda. Szkoda, że teraz same gnioty produkuje się. Tym bardziej, żal, że serial zakończono szybko, a może i dobrze, bo jak wiadomo jak się ciągnie tasiemce, to tylko g… wychodzi. Fraszyńska i Pieczka są the best!!!
I znowuż z rana trafiłem na jakiejś stacji na odcinek tego serialiku. Ha Ha Ha, bawię się znakomicie. Coś ze mną chyba nie jest do końca dobrze. A może i dobrze :))))
Mocny film i wielkie przesłanie. Wcale się nie zgadzam z jednym z krytyków, który napisał w swojej recenzji, cytuję: "typową hollywoodzką produkcją: ładną jak twarz najważniejszego aktora, ale pozbawioną jakiejkolwiek drapieżności, duchowości i autentyczności. Cepelia w wydaniu hinduskim." Nie prawda!!!
Za same dwa filmy ten gość ma ode mnie "dziewiątkę" "Walka o ogień" i "Imię róży". Niestety jest jakoś mało płodny w twórczości filmowej. Ale może to i dobrze, bo filmy są bardziej wartościowe. ;-)
Już się zastanawiałem, czy moja ocena "osiem" nie jest za wysoka na tą produkcję i doszedłem do wniosku, że NIE! Film jest po prostu przełomowy i to jest jego wielka wartość.
Kolejny aktor, którego w moim obecnym przeglądzie filmografii, dodaję do ulubionych. Jak już kiedyś napisałem, twardziel i twarzowiec. Może nie jest jakąś charyzmą aktorską, ale lubię faceta. I co najważniejsze sprawdza się w swoich rolach.
Cóż, ten gość nie potrzebuje charakteryzacji twarzy. :-) Lubię go bardzo! Może nie wszystkie role były okej, a może produkcje słabe i tyle, ale i tak go lubię. Nie wyobrażam sobie nikogo innego w roli Hellboya!!!
O Gibsonie się nie będę rozpisywał, bo wiadomo… Natomiast bardzo dobrze zaistniał w tym filmie jeszcze trochę raczkujący w filmie Heath Ledger, którego uwielbiam. Bardzo dobra rola!
Proszę czekać…