@dawidek98 no i tu się nie zgodzimy, no ale czymś trzeba się różnić :) Doceniam Awatar za odwalenie kawał roboty nad stroną wizualną, ale nie jest to jakaś rewelacja dla mnie. No ale na pewno lepszy od 300. Dwójki jeszcze nie oglądałem.
Jakoś niespecjalnie mnie wciągnął. Cała opowieść na pewno bardzo interesująca, ale moim zdaniem nie wykorzystana. Nie specjalnie się śmiałem.
@dawidek98 Ja się trochę wynudziłem, mówiąc szczerze, dałem 6, ale sądzę, że za dużo. Z tym filmem, przynajmniej u mnie, jest jak z Awatarem. Tylko strona wizualna
Nie to co jedynka, ale idzie dalej się pośmiać. Najbardziej się ucieszyłem z powrotu klubu Błękitna Ostryga :) Scena z tymi przykrywkami i osłanianiem przydatków świetna.
Strasznie nudny film. Mimo wszystko o bitwie o Midway to wolę sobie obejrzeć starego klasyka z 1976 roku z rolami Charltona Hestona i Henry’ego Fondy.
Średni i przereklamowany reżyser. Niektóre z filmów mają w miarę poziom, ale niektóre są po prostu średnie. Zany chyba najbardziej z romansów z dwiema słynnymi aktorkami kina europejskiego BB i JF
Dawno temu obejrzane, ocena konieczna do zweryfikowania, ale z tego co pamiętam bardzo podobał mi się ten kicz. Szczególnie w pamięci pozostał mi orgazmotron :) No i wspaniała Jane Fonda!
Serial jest nieźle zrobiony, dużo zabawnych scenek, dobrzy aktorzy, dobrze dobrani do swoich ról. Przyjemnie się ogląda. Krzysztof Jaroszyński to jednak sprawdzona firma.
@Asmodeusz ileż to można ten temat męczyć? Już sam właściwy serial mnie wystarczająco zamęczał, że nie byłem w stanie całości obejrzeć.
Bardzo lubię Tima Allena i Alan Rickmana, toteż obejrzałem z przyjemnością tą komedię. Do tego, jak już poniżej kolega napisał, wspaniała Sigourney Weaver jako blondynka :)
Proszę czekać…