@Chemas
Dodane nowe synonimy do atrybutu montażysta materiałów oryginalnej jakości
"online editor", "digital on-line editor", "digital online editor".
@dawidek98 Szkoda Pietraszaka, jeden z lepszych aktorów polskich
Podniosłem Pani Katarzynie ocenę na 6, za występy kabaretowe. Aktorsko niestety słabo jest, a poza tym pozwoliła się pani zaszufladkować, a to jest zabójcze dla sztuki aktorskiej.
Jestem mocno zadziwiony, że nie ma żadnego komentarza na temat tego filmu. Jest ostatnia, trzecia część tak zwanej trylogii wietnamskiej Stone’a. Bardzo ważna, jak nie najważniejsza, ponieważ pokazuje próbę połączenia odmiennych kultur, które kiedyś ze sobą walczyły, a później jej jednak porażkę. Wybitne dzieło!
Wzruszyłem się :) Już myślałem, że nic mnie w filmie nie wzruszy, a tu proszę. Przepiękna opowieść o szukaniu wolności w życiu, o szukaniu swojej ścieżki życiowej i o tym, że czasami aby uzdrowić swoje życie należy trafić na niespodziewaną i zupełnie odmienną osobę.
@dawidek98 Nic dodać, nic ująć :)
@dawidek98 Potwierdzam, film wybitny, jak zresztą wszystkie Olivera Stone’a, mojego ulubionego reżysera. Część tak zwanej trylogii wietnamskiej, o Plutonie nie będę pisał, bo to już kultowa pozycja, ale wspomnę "Między niebem a ziemią", doskonałe podsumowanie! A co do Cruza, nie jest to mój ulubiony aktor, ale w tym filmie wypadł doskonale, chociaż i tak najlepsza dla mnie jego rola, to "Magnolia" no ale to Anderson, a druga to "Oczy szeroko zamknięte". no ale to Kubrick, zaś trzecia to właśnie "Urodzony..:", no ale to Stone :)
Bywa, że czasami sobie dla jaj obejrzę, podobnie jak Mateusza, czy Aleksa. I tu moje ostatnie odkrycie! Porównując te trzy seriale, a szczególnie Malanowskiego z najnowszymi odcinkami Mateusza i Aleksa, muszę stwierdzić, że chociaż aktorsko i dialogowo Malanowski wypada bladziej, ale scenariusz jest realniejszy zdecydowanie! Bo historie pokazywane w Aleksie i Mateuszu nie świadczą za dobrze o polskich scenarzystach.
Pierwszej części nie oglądałem, więc nie mam odniesienia, ale dwójka to średniak, ani zły, ani dobry, obejrzeć można. Parę niedorzeczności wychwyciłem, ale nie są one tak denerwujące, jak wieczne wrzeszczenie dziewczyn. Głowa boli :)
PS Bym zapomniał, bardzo dobre zdjęcia i calkiem ładne laseczki. Panowie piwko otwórzcie i można sobie luźny seansik zrobić w gronie kolegów.
Bardzo dobry film, znakomity scenariusz, piękne zdjęcia, no i jedna z nielicznych ról Nicolasa Cage’a która cenię wysoko. Tuta pokazał swoją klasę, no ale u Scorsese każdy pokazuje klasę.
Proszę czekać…