O matko jedyna, już mają hymn, swój order i święto "państwowe". Serial zaczyna być coraz bardziej abstrakcyjny. Kontakt z Chinami. Ale jaja. Powoli zaczynam akceptować tą durnowatą konwencję, ale tylko trochę. Więcej księdza, co mnie cieszy. Ten odcinek trochę bardzie przypomina poprzednie serie.
Rewelacyjny dokument o jednym z lepszych reżyserów filmowych, który jakiś czas temu obejrzałem na TVP Kultura. Życie i twórczość Sydneya Pollacka została krok po kroku przedstawiona we wspaniały sposób.
Dobra zabawa podczas oglądania. Ale zrobiona ze smakiem, a nie jako zwykła siekanina. I o to chodzi. Ja z wielką przyjemnością obejrzałem. Do tego dobra obsada. Polecam.
Znakomity film z dwiema znakomitymi rolami, Kevina Costnera i Demi Moore. Wciąga mocno. Sam schemat dość nietypowy i zaskakujący. Morderca, który ma swoje poukładane życie, a morduje bo musi i doskonale to ukrywa. Do tego bardzo fajnie pokazane jak jego alter ego go kontroluje.
Przyszła kryska na matyska, jak to się mówi. Ksiądz Jacek pognębiony przez siostrę w konflikcie. Niezłe numery siostra odprawia. A tu bach próba zabójstwa. Dziwny ten odcinek ale w miarę. Mało Ojca Mateusza w Ojcu Mateuszu. :)
Kolejny znakomity odcinek, chociaż jak dla mnie oczko niżej niż zwykle. Ten numer z pisarzem Oborniakiem i szukaniem rękopisu znakomity. Sterta papieru toaletowego u dyrektora Opoki (którego jak zwykle rewelacyjnie zagrał Gustaw Lutkiewicz) i danie dwóch jako premia to mistrzostwo.
Taki autorytet lekarski, a taki skandal! Wierna żona do samego końca, a tu jednak się okazuje, że z męża był drań. Ciekawy odcinek. Dużo niewiadomych.
Fajny ten odcinek. Tak to bywa z dziećmi. Ojca poniosło, żeby porywać własne dziecko, chociaż z drugiej strony nie miał możliwości widzenia się. Mąż tej macochy zrobił z siebie palanta. A w ogóle fajne zakończenie z Natalią w roli głównej.
Już zaczyna się coraz większe przeginanie w scenariuszu. Atak terrorystyczny. He he :) Dobre sobie. Wyłącznie z sentymentu dla tej serii nadal jest ocena cztery.
P.S. Nawet muzyka jest słabsza i zupełnie nie klimatyczna. A ten azyl to chyba pomysł z ostatnich wypadków w naszym kraju.
Niepodległa Republika Królowego Mostu. Granica z RP. Ale bzdety. Zaczynają się głupie kombinacje scenariuszowe, jak w końcówce Rancza. Nie przepadam za tak wymuszonym humorem. Może nie jest ta źle, ale to już nie to jak naturalny humor w poprzednich częściach Jeszcze kontrole graniczne na wjeździe do tej mieściny. :) Ale jaja. Całe szczęście, że nadal jest postać proboszcza.